Wiadomo było, że ten punkt dzisiejszego porządku obrad sesji rady miasta wywoła najwięcej emocji. Ale nikt nie przypuszczał, że przyjmowanie uchwały na temat nowej siatki szkół w mieście potrwa (łącznie z przerwami na narady) około pięciu godzin. Od rana obserwowali przebieg obrad mieszkańcy Bajki, bo miał się rozstrzygnąć dalszy los szkoły z tego osiedla.

Projekt uchwały przedstawiła wiceprezydent Iwona Waszkiewicz. Szybko uporała się z kontrowersjami związanymi z gimnazjami nr 16 (wniosek o przeniesienie do budynku przy Bohaterów Kragujewca SP nr 46 ?nie zyskał aprobaty dyrektorów okolicznych szkół?) oraz nr 9 (dyrektor ?wykazał rozsądne podejście? i wycofał wniosek o podstawówkę przy Gajowej). Co do pomysłu przeniesienia SP nr 27 z ulicy Sielskiej na Gawędy zadeklarowała gotowość do dyskusji, ale w bliżej nieokreślonej przyszłości.

Oceny projektu uchwały dokonał przewodniczący Komisji Edukacji Stefan Pastuszewski, który wyznał, że z czasem przekonał się do tej reformy oświaty (?jako pracownik nauki nie mogę od razu wydać opinii?). Radny PiS podał powód, dla którego dyrektor gimnazjum przy Gajowej wycofał swój wniosek (?w wyniku dziobania zrezygnował ze swojej koncepcji?). Jego zdaniem, nie można likwidować tak ważnej dla mieszkańców Londynka placówki kulturalno-oświatowej, jaką jest szkoła przy Kościuszki (?pod koniec życia dbał o nią mój kolega pisarz Jerzy Sulima-Kamiński?).

Jarosław Wenderlich zdradził, że ukończył szkołę przy Kościuszki, podobnie jak uczestniczący w obradach radny wojewódzki Maciej Świątkowski, więc wie, że działa ona w niesłychanie trudnym otoczeniu i tym bardziej jest w tym miejscu bardzo potrzebna.

Protestował przeciw likwidowaniu szkoły przy Kościuszki radny Krystian Frelichowski, wykazując, jak ważną rolę odgrywa ona na cieszącym się złą sławą Londynku. Jego zdaniem, lepiej przebiega praca wychowawcza w mniejszych szkołach, bo w molochach ?nawet nauczyciele się nie znają?.

Nowa przewodnicząca klubu radnych PO weszła w buty Macieja Zegarskiego i wygłosiła opinię skrajnie upolitycznioną (?reforma oświaty jest atakiem politycznym na samorząd?). – W stu procentach zgadzam się z panią przewodniczącą – poparł radną Monikę Matowską jej kolega klubowy Mateusz Zwolak.

Po raz pierwszy chyba się zdarzyło, że do mównicy podszedł radny Andrzej Młyński i wygłosił ponad 20-minutowe przemówienie, którego celem było uzasadnienie konieczności istnienia szkoły na Bajce, ale temat został przedstawiony w szerokim kontekście społeczno-polityczno-demograficznym.

Prawdopodobnie z obawy przed zarzutami o podejmowanie decyzji z powodów politycznych nie odebrał głosu radnemu PiS przewodniczący rady miasta Zbigniew Sobociński. Ale zgodnie ze swoim zwyczajem wygłaszał w trakcie jego wystąpienia różne uwagi porządkujące (?Bije pan wszelkie rekordy?, ?Proszę mówić na temat?, ?To debata o reformie edukacji?, ?Proszę kończyć?)

Radny Kazimierz Drozd powiedział, że uczestniczył w konsultacjach związanych z nową siatką szkół i słuchał różnych argumentów. – Jestem za szkołą na Bajce! – oświadczył wiceprzewodniczący rady miasta z ramienia SLD. ( W głosowaniu nie wziął udziału.)

Poparł przedstawiony przez wiceprezydent Bydgoszczy projekt uchwały radny Andrzej Kaczmarek, zwracając uwagę na wysokie kompetencje osoby, która go przygotowała. – Iwona Waszkiewicz była dyrektorem jednej z najlepszych szkół w kraju, kuratorem oświaty, dyrektorem Wydziału Edukacji – wyliczał radny PO.

- Wyrok na gimnazja już zapadł. Nam pozostaje wykonanie egzekucji – tłumaczył rolę samorządów radny Janusz Czwojda.

Odpowiedzialnością za obecne problemy obarczył rządzącą w kraju partię radny Jakub Mikołajczak i zaapelował o poparcie ?ponadpartyjnej inicjatywy?, polegającej na doprowadzeniu do referendum w sprawie ?cofnięcia złych zmian w oświacie?.

Radnego Bogdana Dzakanowskiego interesowało, czy nie nastąpi konflikt interesów, jeżeli w głosowaniu nad nową siatką szkół wezmą udział radni, których członkowie rodzin są związani z jakimiś szkołami. Natomiast wiceprzewodniczący rady miasta Jan Szopiński prosił, żeby ?nie wciągać dzieci w politykę? w związku z tym, że do list zawierających podpisy 335 mieszkańców Londynka za utrzymaniem szkoły przy Kościuszki, dołączona została lista z podpisami uczniów, korzystających z orlika przy szkole.

Radna Grażyna Szabelska rozdała wszystkim przygotowany przez siebie wniosek, zawierający poprawkę do projektu uchwały, który uwzględniał funkcjonowanie szkoły podstawowej przy ul. Gawędy i zawierał korektę obwodów okolicznych szkół. Okazało się, że na łamach mediów wiceprezydent Waszkiewicz dyskredytowała ten projekt, twierdząc, że jest niezgodny z ustawą. Dlatego radna Szabelska wysłała go do Ministerstwa Edukacji Narodowej z prośbą o opinię prawną i otrzymała odpowiedź podpisaną przez dyrektora departamentu współpracy z samorządem terytorialnym, w której poinformował ją, że projekt jest zgodny z ustawą.

Prezydent Rafał Bruski poprosił o godzinną przerwę i wraz z wiceprezydent Waszkiewicz oraz radcą prawnym Wydziału Edukacji i Sportu zastanawiali się, co począć z wnioskiem radnej Prawa i Sprawiedliwości.

Po powrocie na salę sesyjną prezydent oddał głos radcy prawnemu, który oznajmił, iż znalazł uchybienia we wniosku złożonym przez dr Szabelską. Na jej pytanie, dlaczego nie dokonał w takim razie niezbędnych poprawek, prawnik oświadczył, że miał za mało czasu. Wtedy radna Prawa i Sprawiedliwości przypomniała mu, że swój projekt przedstawiła tydzień wcześniej, podczas posiedzenia Komisji Edukacji, w którym uczestniczył, więc czasu na dokonanie niezbędnych zmian miał aż nadto.

Radna Grażyna Szabelska zabiegała przed rozpoczęciem sesji o to, żeby w ramach wystąpień obywatelskich dopuścić do głosu reprezentantkę społeczności z osiedla Bajka. Nie wyraził na to zgody przewodniczący rady miasta. – Nie może być tak, żeby tak przychodzić i domagać się głosu – tłumaczył Zbigniew Sobociński. Zgodnie z regulaminem, trzeba dwa tygodnie przez sesją zgłosić zamiar wystąpienia obywatelskiego. – Ale dopiero tydzień temu została nam przedstawiona nowa sieć szkół – replikowała dr Szabelska.

- Dziękuję za tę spokojną dyskusję – powiedział na zakończenie prezydent Rafał Bruski, po czym wygłosił ostrą w tonie mowę polityczną.

Dla mieszkańców obserwujących przebieg sesji z balkonu najważniejsza była złożona przez prezydenta deklaracja. Jeżeli w wyniku tegorocznego naboru uda się utworzyć dwie klasy pierwsze, to w budynku przy Gawędy powstanie szkoła podstawowa.

Uchwała o nowej siatce szkół została podjęta 16 głosami ?za?. Radni PiS wstrzymali się od głosu, za wyjątkiem Andrzeja Młyńskiego, który głosował przeciw.