Marek Rafael Nowakowski na stałe mieszka w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, ale coraz częściej bywa w Bydgoszczy. Gość studentów UKW okazał się niezwykle malowniczą postacią. Absolwent Columbia University w Nowym Jorku, przez kilka lat rzecznik prasowy światowej marki BMW, biegle znający język arabski, obecnym jego pracodawcą jest Al-Dżazira. Spotkanie miało tajemniczy i poetycki tytuł ?Angielski Ogród, czyli Radio Wolna Europa?. Gdy gość spytał brać studencką o znaczenie słów tytułu, zaległa cisza. Dopiero słuchacz reprezentujący starsze pokolenie rozszyfrował znaczenie “Angielskiego Ogrodu”.
Trudno powiedzieć, czy społeczność akademicka potraktowała gościa na dystans, ale na pytanie, czy słyszeli o Radio Wolna Europa niewiele rąk powędrowało do góry, takie samo pytanie dotyczące Al-Dżaziry pokazało znajomość znaczną. Te dwie stacje nadawcze, rozgłośnia Radia Wolna Europa i arabska stacja telewizyjna były dla spotkania podstawowym odniesieniem.
Marek Rafael Nowakowski chodził do amerykańskiej szkoły w Monachium nieopodal Angielskiego Ogrodu, gdzie usytuowana była rozgłośnia Radia Wolna Europa, wykształcony poza Polską, wzrastał w micie swojego ojca i jako dziecko “wyjątkowych emigrantów niepodległościowych” (Giedrojć, Najder). W Polsce był wszystkiego ze 150 dni. Jak to się stało, że mówi tak piękną polszczyzną? – Nawet jak późno wracałem do domu z młodzieńczych zabaw, a ojciec wracał nad ranem z rozgłośni o 7 rano rzucał we mnie “Panem Tadeuszem” i nie było rady, następowała godzina czytania na głos – opowiadał Nowakowski.
Postanowił uwolnić się od osaczenia polskością. I kierunkiem jego ucieczki były piaski Bliskiego Wschodu. – Ale wracam jako syn marnotrawny. Widzę, ze polskość ma szlachetny wymiar. Cieszę się, że tu przyjechałem – powiedział.
W swym wystąpieniu Nowakowski określił Radio Wolna Europa jako najbardziej udany instrument polityki zagranicznej USA, mające imperatyw moralny amerykańskiego mocarstwa do wyzwolenia Europy z totalitarnej okupacji. – Był to niedrogi instrument (“finanse na poziomie pół myśliwca rocznie”), który wbił klin w serce mediów komunistycznego systemu – stwierdził. – Uczynił to prowincjonalny człowiek, prezydent Truman, wywodzący się z Kansas. Teraz USA notują porażkę za porażką – dodał.
- Amerykanie okupowali Bawarię po II wojnie światowej i dlatego zmusili Niemcy do budowy budynku przy Angielskim Ogrodzie w Monachium, nadajniki były ze względu na Alpy trochę dalej – powiedział. Po tych historycznych wspomnieniach zakomunikował, że we współczesnych czasach podobną misję do wypełnienia ma Al-Dżazira. – Kolonialiści poszatkowali arabski świat na państwa typu Jordania, Syria, Liban, Irak, a ludy je zamieszkujące mają jedną tożsamość. Cierpią, bo są zdeklasowani przez Zachód. Elity arabskie zrozumiały, że trzeba się skonfrontować ze światem Zachodu na polu przeciwnika, na polu mediów – twierdził Nowakowski. Al-Dżazira finansowana jest przez emira Kataru, a większość redakcji stanowią Palestyńczycy, wychowani w Izraelu, którzy wiedzą, że trzeba stworzyć media, stworzyć narzędzie, które obnaży słabości przeciwnika. – W USA i Kanadzie wzrost popularności tej stacji jest niebywały. Prawdziwi Amerykanie tego nie oglądają, ale elektorat Obamy tak. Następuje erozja kraju, który kasuje porażkę za porażką – dodał.
Na pytanie, czy ma sens wprowadzanie standardów zachodnich w świecie islamu odpowiedział, że w Al-Dżazirze stosuje się zachodnie standardy warsztatu dziennikarskiego, rekrutuje najlepszych dziennikarzy, a amerykańskiej telewizji nie da się oglądać. Wzorem ciągle jest CNN, takie polskie TVN24.
O obecnym Radiu Wolna Europa nadającym z Pragi powiedział, że “działa dalej, ale już nie żyje”. – Nie konkuruje o dusze, o światopogląd – ocenił. Obwieścił przy tym interesujący pomysł. Powiedział, że Monachium było zwyczajnym niemieckim miastem. Zasłynęło na świat marką BMW, olimpiadą w 1972 r. i wcześniej Radiem Wolna Europa. Nowakowskiemu marzy się ustanowienie Muzeum Free Europe, bo scheda po tej wielkiej instytucji idzie w zapomnienie. Budynek po RWE przejął uniwersytet w Monachium, a Christian Ude, socjaldemokratyczny burmistrz nie czuje historycznego znaczenia tej rozgłośni, o czym przekonał się, uczestnicząc w tegorocznej wizycie prezydenta Bronisława Komorowskiego w Monachium. W Polsce ciągle czuje się znaczenie tej instytucji i gdyby wystosować do burmistrza Monachium i prezydenta Bydgoszczy wspólny apel o upamiętnienie RWE to Nowakowski byłby do dyspozycji. – Mój ojciec jest nie tylko honorowym obywatelem Bydgoszczy, ale Monachium również. Tak mógłby się zrodzić wspólny projekt muzeum Radia Wolna Europa – zakomunikował. – Na otwarciu na pewno byliby senatorowie z USA i szybko 100-tysięczny zwiedzający by się pojawił i byłby sukces – wybiegł myślami w przyszłość. – Świetny pomysł. Będziemy o tym z prezydentem Bruskim rozmawiać – skomentował Józef Herold.
Zabawnie zabrzmiała opowieść Nowakowskiego o jego spotkaniu z Adamem Michnikiem. – W świetlanej komunie przyjechał Michnik do Monachium. Na portierni radia zatrzymali go. Nie wiedzieli, kto to jest i go odesłali. Miał jednak adres do mojego ojca. Drzwi otworzyłem mu ja, a była godz. 4.30. Miałem wtedy 14 lat i przeżywałem fascynację futbolem amerykańskim. Biedny Michnik, w oczekiwaniu na ojca musiał być moim sparingpartnerem. Piłka do gry jest bardzo twarda i teraz po latach podziwiam, z jakim poświeceniem Michnik przyjmował moje mocne rzuty na swoje ciało. Taki był mój pierwszy kontakt z Adamem Michnikiem – powiedział.
Marek Rafael Nowakowski największe emocjonalne zaangażowanie ujawnił opowiadając o tym, co dzieje się na Bliskim Wschodzie. – Jak każdy Amerykanin raz musi pojechać do Las Vegas, tak każdy człowiek powinien przeżyć rewolucję, w tym dobrym znaczeniu tego słowa – zaznaczył. – W Polsce jest normalność. Polska otrzymuje fundusze unijne. Panuje taka gnuśna egzystencja. I Syria was nie interesuje – stwierdził. Po czym zachęcał do wyjazdu do Egiptu, by poczuć klimat dokonujących się zmian w świecie arabskim. Zachęcał do pojechania do Sharm el Sheikh, nie żeby się opalać, ale by pojechać nocnym autobusem do Kairu. – Tam na placu można spotkać mahometan, chrześcijan, trzeba oglądać się w lewo, prawo, to prawda. Ale poczuć to przebudzenie narodu egipskiego to coś wspaniałego. Polacy mają w sobie pierwiastek rewolucyjny – orzekł.
Na pytanie, czy nie obawia się, że Bractwo Muzułmańskie, które wygrało wybory ograniczy wolność i wprowadzi rządy fundamentalistów islamskich odpowiedział, że Bractwo to taki egipski AWS, a fundamentalna skrajność dotyczy salafistów. – Salafiści odwołujący się do “przodków”, prabohaterów, towarzyszy Mahometa, chcą iść prostą ścieżką jak Prorok – to są fundamentaliści. Natomiast starsi panowie z Bractwa nie są groźni ani dla Egiptu, ani dla Zachodu – powiedział.
Nowakowski przekonany jest, że koniec dyktatury Assada w Syrii jest bliski. – To co dzieje się w Syrii to kryptofaszyzm – powiedział. – Niestety, chrześcijanie w Syrii stworzyli sojusz z Assadem. Zapłacą za to najwyższą cenę, bo nie solidaryzują się z narodem, bo byli blisko z Assadem – orzekł. Zachęcił do korzystania z Twittera i przez to największe na świecie medium do komunikowania się ze światem, w tym wysyłania komunikatów o solidarności z narodem syryjskim,
Na zakończenie spotkania padła zaskakująca propozycja: temu, kto z uczestniczących studentów napisze najlepszą relację ze spotkania do “Gazety Uniwersyteckiej” Nowakowski zafunduje wypad do Kairu, by mógł przeżyć przed zakończeniem rewolucji tę niepowtarzalną atmosferę.
Po spotkaniu w alei Ossolińskich przy Bazylice Marek Rafael Nowakowski posadził ku czci swojego ojca Dąb Tadeusza Nowakowskiego ? pisarza, redaktora Radia Wolna Europa, Honorowego Obywatela Bydgoszczy.