Środowisko rowerowe przedstawiło diagnozę barier współpracy oraz propozycje rozwiązań organizacyjnych. Dotychczasowe zasady współpracy i jej formy organizacyjne zostały ocenione źle. – Czarę goryczy przelał projekt, według którego realizowany będzie remont ul. Chodkiewicza. Tam droga dla rowerów wciśnięta będzie w wąski chodnik. Wnioskowaliśmy, aby ten ciąg pieszo-rowerowy był po jednej stronie ulicy, tymczasem będzie przecinać ulicę w poprzek pięć razy. Przy takim rozwiązaniu wnioskowaliśmy nawet, by droga dla rowerów w ogóle tam nie powstała – mówi Sebastian Nowak z Bydgoskiej Masy Krytycznej.

Na spotkaniu z prezydentem środowiska rowerowe krytycznie oceniły zasady i efekty współpracy z Zarządem Dróg Miejskich i domagały się zmiany form współpracy z miastem. Do tej pory reprezentantem środowisk rowerowych wobec administracji samorządowej jest społeczny pełnomocnik do spraw komunikacji rowerowej. Ta formuła okazała się nieskuteczna, szczególnie na etapie projektowania inwestycji. Wnioski i propozycje rowerzystów do konkretnych projektów tras rowerowych nie były uwzględniane, albo były spóźnione.

- To ma się zmienić. Dlatego zaproponujemy przyjęcie takich rozwiązań, które włączą nasze środowiska do procesu decyzyjnego. Jednoosobowy pełnomocnik zostanie zastąpiony społecznym ciałem kolegialnym, które opiniować będzie inwestycje w trakcie ich projektowania, najlepiej podczas spotkań zespołów roboczych – poinformował Sebastian Nowak.

Rowerzyści swoje propozycje mają sformułować pisemnie i w ciągu dwóch tygodni nowe zasady współpracy powinny zostać uzgodnione. Rowerzyści oczekują, że będzie ona mieć właściwe umocowanie prawne, na przykład przez określenie zasad tej współpracy w formie uchwały Rady Miasta.