- Jeden z delegatów tuż przed rozpoczęciem zjazdu doznał zatrzymania akcji serca. Dzięki profesjonalizmowi jednej z pielęgniarek doczekaliśmy do przyjazdu karetki, jednak nasz kolega wciąż walczy o życie. W związku z tym delegaci uznali, że w takim kontekście nie będziemy dyskutować o sprawach programowych, a jedynie odbędzie się część sprawozdawczo-wyborcza, która musi się odbyć właśnie dzisiaj – poinformował Krystian Łuczak, przewodniczący Kujawsko-Pomorskiej Rady Wojewódzkiej SLD.
Podsumowanie czteroletniej kadencji nie obyło się bez wspomnienia i analizy ostatnich porażek, by nie napisać: klęsk Sojuszu. W okręgach wyborczych 4 i 5 podczas ubiegłorocznych wyborów do Sejmu i Senatu SLD zajął dopiero czwarte miejsce: za PO, PiS i RP Palikota. Jedynym posłem z okręgu bydgoskiego została Anna Bańkowska.
Czteroletni okres podsumowali także politycy Sojuszu. – Pomogłam setkom osób w rozwiązaniu ich trudnych problemów, zgłoszonych głównie podczas dyżurów poselskich. W ich imieniu podjęłam w sumie 415 interwencji w urzędach centralnych i instytucjach samorządowych, w większości z pozytywnym dla zainteresowanych skutkiem. Udzieliłam kilkaset porad, odpowiadałem na zgłaszane mi korespondencyjnie liczne pytania. Interweniowałam we wszystkich ważnych dla regionu i mieszkańców sprawach – tłumaczyła poseł Anna Bańkowska.
Janusz Zemke, europarlamentarzysta SLD, postawił w materiałach dla delegatów na działania “daleko wykraczające poza klasycznie rozumianą politykę”. Według niego są to europejskie staże i praktyki studenckie, kursy komputerowe dla osób po pięćdziesiątym roku życia i nauka angielskiego dla dzieci z klas 1-3.
Najważniejszym punktem zjazdu były wybory władz wojewódzkich. Delegaci zdecydowali, by zarówno przewodniczący Rady Wojewódzkiej (Krystian Łuczak) jak i sekretarz (Ireneusz Nitkiewicz) kontynuowali swoją pracę.
Druga odsłona zjazdu – programowa – odbędzie się w połowie maja.