Przy bydgoskim szpitalu wojskowym działa przychodnia, a w niej kilkadziesiąt poradni specjalistycznych. Dzisiaj zaczęły się zapisy na wizyty w roku 2013, ale pierwsi pacjenci nie czekali aż noc się skończy i pojawili się już o czwartej nad ranem. Przed południem w kolejce przed przychodnią stało około pół tysiąca ludzi.

Rzecznik Kujawsko-Pomorskiego Oddziału NFZ uważa, że nie musiało dojść do takiej sytuacji. – Limity na 2012 roku już się wprawdzie wyczerpały, ale nie było żadnych przeszkód, żeby rejestrować pacjentów w rytmie ciągłym na przyszły rok – stwierdził Jan Raszeja.

Rzeczywiście, nikt chyba nie pomyśłał o możliwych konsekwencjach, gdy ogłaszano, że rejestracja na rok 2013 zacznie się 12 listopada. Szacuje się, że przed drzwiami przychodni mogło stać w kulminacyjnym momencie ponad 700 osób.