W programie konferencji przewidziano wiele interesujących wystąpień. Doktor Dominika Rafalska opowie o publicystyce przyszłego premiera Jana Olszewskiego, o prezesie Radiokomitetu Macieju Szczepańskim mówić będzie Anna Piekarska, dokonania komunistycznego dziennikarza Alberta Morskiego przedstawi Sławomir Moćkun.
Nie będzie natomiast wystąpień dotyczących dziennikarzy bydgoskich działających w latach komunizmu. A szkoda, bo jest o czym rozmawiać i nad czym się zadumać.
Ot, choćby uczestnictwo bydgoskich dziennikarzy w ORMO i w PRON – Zdzisław Jastrzębski, Jerzy Jaśkowiak, Zbigniew Urbanyi.
Warto by na takiej konferencji przypomnieć książki bydgoskich dziennikarzy, takie jak ?Czerwone krawaty? Zefiryna Jędrzyńskiego, będącą pochwałą ubeckiego mordowania akowców, czy ?Być komunistą? Wiesława Rogowskiego.
A można by też przywołać dokonania bydgoskich żurnalistów w latach stanu wojennego, kiedy nasi dziennikarze wydawali antysolidarnościowe pisemko ?Punkt widzenia?. Nie mogli się nachwalić władzy ludowej i transporterów na ulicach, a wśród tych dziennikarzy znane nazwiska: Marceli Bacciarelli, Krystyna Bacciarelli, Łukasz Górski, Andrzej Bardziński, Jerzy Derenda, Zdzisław Jastrzębski.
Towarzysz Ryszard Zawiszewski tak chwalił współpracę dziennikarzy z partyjnym aparatem w stanie wojennym: – Nie było wypadku odmowy współpracy ze strony dziennikarzy.
Byli też dziennikarze szykanowani i więzieni przez komunistyczne władze: Jolanta Kuligowska, Michał Jagodziński, Zdzisław Pająk, Stefan Pastuszewski.
Może doczekamy się konferencji o dziennikarstwie lat komunizmu w Bydgoszczy.