Ponad dwa miesiące temu na ekrany kin wszedł najnowszy film Krzysztofa Łukaszewicza ?Karbala? opowiadający o heroicznej walce 30 polskich i bułgarskich żołnierzy w Iraku. Akcja rozgrywa się w 2004 roku w mieście Karbala, podczas wojny w Zatoce Perskiej. Oddział pod dowództwem kpt. Grzegorza Kaliciaka broni strategicznego punktu w mieście, siedziby lokalnych władz i policji, gdzie są przetrzymywani rebelianci. Zanim nadejdzie odsiecz bohaterscy żołnierze przez cztery dni odpierają ataki kilkuset dżihadystów. Bitwa ta przeszła do historii jako największe zwycięstwo polskich żołnierzy po zakończeniu II wojny światowej. Podczas obrony ratusza nie zginął żaden żołnierz, przy znacznych stratach (ok. 100) Armii Mahdiego i innych grup najemniczych.
Dzisiaj dowódca polskiej załogi, która 11 lat temu walczyła w Karbali, spotkał się w Bydgoszczy ze studentami, licealistami i gimnazjalistami w auli Copernicanum UKW. Podpułkownik Grzegorz Kaliciak jest również autorem książki pt. “Karbala. Raport z obrony City Hall”. Podczas spotkania opowiadał nie tylko o samej bitwie, ale również o żołnierskim losie i patriotyzmie.
Podpułkownik Kaliciak zaznaczył, że nie czuje się bohaterem, ale – jak powiedział – w życiu tak bywa, że jedno wydarzenie, waży na dalszych losach. Pomimo że zachęcał do obejrzenia filmu i historii tam opowiedzianej, to książka, którą napisał jest opowieścią widzianą oczami żołnierza, który to przeżył.
Na pytania młodych ppłk Kaliciak w prostych słowach odpowiedział, czym dla niego jest patriotyzm. – Patriotyzm zaczyna się od małych gestów, zdjęcia czapki podczas hymnu. To szacunek dla wszystkiego, co polskie. To życie i postawa zgodna z sumieniem i poczuciem obywatelskim i patriotycznym – stwierdził i podkreślił znaczenie wychowania w szacunku do tego co polskie w rodzinie. – Patriotyczne postawy rodzą się w rodzinie. Od małego powinniśmy wdrażać do patriotyzmu – powiedział. Przywołując amerykański film “Powrót żołnierza”, też opowiadający prawdziwy motyw z irackiej wojny, w którym amerykański oficer bierze udział w misji eskortowania zwłok zabitego w Iraku młodego żołnierza, szeregowca stwierdził, że w Ameryce wojsko traktowane jest z wyjątkowym szacunkiem.
Dzielił się też z dylematami, które towarzyszyły polskim żołnierzom podczas misji w Iraku. – Tam nie było umundurowanych przeciwników, tylko byli to tak na prawdę cywile. Jak traktować cywila, który do nas strzela? Nas uczono i wszystkie konwencje tak to traktują i prawo użycia broni mówi jasno, że strzela się tylko do zidentyfikowanego obiektu, człowieka, do tego, który prowadzi ogień. Z jaką siła odpowiedzieć na takie zamachy? Tam nie strzelało się do tarcz papierowych – dzielił się wątpliwościami.
Dowódca z Karbali zachęcał młodych do służby wojskowej. Mówił, że armia daje możliwości sprawdzenia siebie. – Jeśli jednak są to tylko motywy zarobkowe, to taki ktoś nie odnajdzie się. Bo armia wymaga wyrzeczeń. Jeśli nie ma misji, to na poligonach spędza się 4-5 miesięcy w roku. Trzeba to lubić – podkreślił.
Podpułkownik Grzegorz Kaliciak, absolwent Wyższej Szkoły Oficerskiej we Wrocławiu, studiował politologię oraz reagowanie kryzysowe. Służbę zawodową rozpoczął w 4. Batalionie Rozpoznawczym w Wędrzynie, obecnie w 17. Wielkopolskiej Brygadzie Zmechanizowanej w Międzyrzeczu. Uczestnik wojny w Iraku i Afganistanie (weteran poszkodowany ? ranny podczas wybuchu IED w Afganistanie). Odznaczony przez Prezydenta RP Krzyżem Kawalerskim Krzyża Wojskowego za osobiste męstwo w akcji bojowej.