Prezydent Bydgoszczy nie dba zbytnio o elegancję. Ma świadomość, że można się podobać nawet w pogniecionych spodniach. To dało do myślenia Piotrowi Królowi, którego do niedawna uważano za pewnego kandydata PiS w wyborach na prezydenta Bydgoszczy. Jednak ostatnio Tomasz Latos zapowiedział (podobno) kandydowanie.
Latos jest stanowczo za delikatnym rywalem dla Bruskiego. Smukły, odziany bez zarzutu, ważący słowa, pogodny. On się nie nadaje do brutalnej walki. Tu trzeba zawodnika wagi ciężkiej. Kryteria spełnia Piotr Król. On się nie będzie wahał pojechać ostrym tekstem.
Jeszcze nie jest przesądzone, kogo partia namaści na kandydata. Za dwa lata Latos może już nie wyrażać ochoty.
Poseł Król chyba się zaczął przymierzać do roli kandydata. Zaczął od próby pokonania prezydenta Bruskiego w ilości zgnieceń na spodniach.