Fakt, że w Bydgoszczy spada bezrobocie pokazuje, że miasto się rozwija. Coraz więcej osób dzięki nowym inwestorom znajduje miejsce zatrudnienia – powiedział w miniony czwartek prezydent Rafał Bruski podczas konferencji prasowej z udziałem inwestorów. Portal miejski zatytułował relację z tego spotkania ?Bydgoszcz logistycznym centrum Polski?.

Wydawało mi się zawsze, że nasze miasto jest muzycznym centrum regionu (filharmonia, opera, akademia), ale urzędnicy pana prezydenta są innego zdania. Według nich Bydgoszcz jest logistycznym centrum kraju. Doszli do takiego przekonania, ponieważ na terenie pozachemowskim oraz w Bydgoskim Parku Przemysłowo-Technologicznym i sąsiadującym z nim obszarze zrealizowane zostały bądź wkrótce zostaną inwestycje kilku znanych spółek.

Ponieważ padły nazwy inwestujących w Bydgoszczy firm, można sprawdzić czym się zajmują. Spółka P3 Logistic Parks (wcześniej PointPark Properties) specjalizuje się w zakupie i budowaniu magazynów oraz zarządzaniu obiektami magazynowymi. Panattoni Europe jest deweloperem powierzchni magazynowych, a Grupa Waimea to deweloper specjalizujący się w budowie i wynajmie nowoczesnych powierzchni magazynowych, produkcyjnych i biurowych. Jedna ze spółek tej grupy powiększa obecnie obiekt wybudowany dwa latu temu w Szczecinie, inna buduje centrum obsługi kierowców TIR wraz z powierzchniami magazynowymi w pobliżu przejścia granicznego Polska-Ukraina w Korczowej na Podkarpaciu.

Wcześniej od wymienionych wyżej firm zdecydował się na inwestycję w Bydgoszczy Lidl. Nie myślę o dyskontach, ale o magazynie na terenie parku przemysłowego, z towarami do sklepów sieci Lidla. To już ósme w Polsce centrum dystrybucyjne niemieckiej firmy. Być może wkrótce obiekt zostanie rozbudowany, gdyż Lidl planuje otwarcie w Bydgoszczy kolejnych dyskontów.

Nasze miasto jest więc faktycznie wielkim centrum magazynowym. Towary są wyładowywane i przeładowywane. W publikacji ?Bydgoszcz logistycznym centrum Polski? urzędnicy prezydenta tłumaczą, dlaczego nasze miasto jest atrakcyjnym terenem dla tych inwestycji: ?Na ten wybór wpływają m.in. położenie między Warszawą, Poznaniem i Trójmiastem, port lotniczy, dobrze wykwalifikowane kadry, konkurencyjne koszty pracy oraz atrakcyjne tereny inwestycyjne?.

Kadr mamy rzeczywiście od groma. Bydgoskie uczelnie opuszcza co roku tłum młodych ludzi, którzy chcą podjąć gdzieś pracę. Jak się jest synem sekretarza miasta, to można liczyć na posadę w ratuszu. Osoby nie nadające się do pracy w ratuszu, ale słuszne politycznie, zatrudni prezes ProNatury. Inni absolwenci mają gorzej. Duża część szuka pracy poza Polską. Na szczęście sporo jest w mieście różnych urzędów i instytucji. No i dyskontów, hipermarketów i centrów handlowych. Gdyby ich nie było, znacznie mniej budowałoby się w Bydgoszczy magazynów.

Jak wyczytałem, pracowników magazynu Lidla zatrudnia się zazwyczaj na ? etatu i zarabiają miesięcznie 1350 zł na rękę. Ale muszą ostro zasuwać. Niestety, za nadgodziny nie otrzymują dodatkowej zapłaty, lecz tylko dni wolne. Powinni się jednak czuć dumni, bo przyczyniają się do marki Bydgoszczy jako miasta o niskim wskaźniku bezrobocia.

Nie bez powodu, do najważniejszych wydarzeń minionego roku zaliczyła ?Wyborcza? otwarcie ?Zielonych Arkad?. To prawie 2 tysiące miejsc pracy. A jak ECE magazyn wybuduje w Bydgoszczy, to jeszcze więcej.