W Kujawsko-Pomorskim Urzędzie Wojewódzkim odbyła się dzisiaj uroczystość z okazji 35. rocznicy wprowadzenia stanu wojennego. Przewodniczący Zarządu Regionu Bydgoskiego NSZZ “Solidarność” Leszek Walczak przypomniał czasy karnawału Solidarności z lat 1980-1981, ruchu obywatelskiego, który porwał Polaków do walki o wolną i niepodległą ojczyznę i czas nocy stanu wojennego, który rozpoczął się 13 grudnia 1981 roku. Powiedział, co oznacza dla niego rocznica.
- To jest wspomnienie i oddanie hołdu, pamięci, czci tym wszystkim, którzy byli bohaterami tamtych dni, tamtych wydarzeń. Wielu wspaniałych młodych i w starszym wieku robotników walczyło o wolną i niepodległą Polskę, przeciwko totalitaryzmowi – mówił Walczak. Zdaniem lidera związku “Solidarność” do dzisiaj nie przywrócono w Polsce elementarnej sprawiedliwości, oznaczającej rozliczenie zasług i win wobec ojczyzny, w tym zbrodni, którą naznaczony był system komunistyczny. – Do dziś za te haniebne czyny wielu z nich, a może i wszyscy, nie zostali osądzeni. Mają się dobrze, mają wysokie emerytury, wysoko podnoszą głowę. Natomiast ci, którzy byli represjonowani, bardzo często żyją w biedzie, nędzy, ubóstwie. Należy się cieszyć, że zaczynamy przywracać im godność – powiedział przewodniczący bydgoskiej Solidarności. – Historia nam pokazuje, że jak byliśmy skłóceni, żyliśmy w niewoli. Byliśmy solidarni: robotnicy, rolnicy, inteligencja, młodzi, studenci, wtedy zwyciężaliśmy – podsumował Walczak.
- Stan wojenny było to wystąpienie aparatu władzy państwowej przeciwko narodowi w celu zachowania przywilejów i swojego statusu. Trzeba to wyraźnie i mocno podkreślać – powiedział z kolei wojewoda Mikołaj Bogdanowicz, który odnosząc się do pojawiających się opinii stwierdził, że stan wojenny nie był kulturalnym przedsięwzięciem. Przypomniał dramatyczne i heroiczne postaci. O tym że istota systemu komunistycznego oparta była na przemocy i terrorze wskazują losy ks. Jerzego Popiełuszki i naszego krajana Piotra Bartoszcze.
- Myślę, że największa zbrodnia, jaką wtedy dokonano na naszym narodzie, to zabicie Solidarności – stwierdził marszałek województwa Piotr Całbecki, przypominając, że do Solidarności zapisało się 10 mln osób. – Stworzyli pod przewodnictwem Jana Pawła II fenomen, niezwykły ruch, fantastyczny czas budowania społeczeństwa obywatelskiego i oddawania siebie drugiemu człowiekowi. Nie obawiałbym się o naszą przyszłość pod jednym warunkiem. Że rzeczywiście będziemy potrafili wznieść się ponad podziały i od Solidarności, która dała nam tę wolność, w której dzisiaj żyjemy, będziemy mówili jednym głosem, będziemy ją tak samo szanować, będziemy wszyscy tak samo ją rozumieli. Nie było dwóch Solidarności. Była jedna Solidarność i ona wciąż jest jedna – podsumował Piotr Całbecki.
Rocznicowe uroczystości stały się też okazją do uhonorowania ?Medalem Solidarności. Zasłużony dla Regionu Bydgoskiego? 11 osób za działalność w antykomunistycznej opozycji.
O godzinie 18.00 w kościele oo. jezuitów odprawiona została Msza święta w intencji ofiar stanu wojennego.