Od Mszy świętej w katedrze św. Marcina i Mikołaja rozpoczęły się uroczystości związane z odzyskaniem przez Polskę 97 lat temu niepodległości. W czasie modlitewnego zgromadzenia wyjątkową i poruszającą homilię odnoszącą się do historycznych wydarzeń i ideologii, które przeorały świadomość narodów europejskich i zaciążyły na naszej kondycji moralnej wygłosił biskup Jan Tyrawa. Ordynariusz bydgoski nawiązał na wstępie do tego, co aktualnie dzieje się w Polsce.
- Wszyscy jesteśmy jeszcze pod wrażeniem ostatnich wydarzeń, które miały miejsce w naszej ojczyźnie. Niewątpliwie wpisują się one w sposób znaczący w historię odrodzonego przed 97 laty Państwa Polskiego i są znakiem jego żywotności oraz nieobojętności ze strony jego obywateli – powiedział i przeprowadził historyczne rozważania dotyczące wydarzeń, które zaważyły na stanie i kondycji współczesnej Polski. – Wiek XX – wolno powiedzieć – umocnił istniejącą od 250 lat szczególną grupę ludzi, która wykazała swoją ogromną aktywność w drugiej jego połowie. Była to grupa całkowicie zsekularyzowana, o humanistycznym wykształceniu, uprzemysłowiona, bogata, głosząca demokratyczne hasła, które swoje poglądy wsączała w społeczeństwo trzema kanałami: poprzez edukację, prawo i środki społecznego przekazu. Grupa ta, ze względu na głoszone przez siebie poglądy, znalazła szerokie zainteresowanie i popularność. Stała się jednocześnie przedmiotem badań psychologicznych, socjologicznych i była pokazywana jako wzorzec dla całej populacji. Pozwoliło jej to osiągnąć duże wpływy polityczne, ekonomiczne, medialne. Chodzi zatem o grupę, która odniosła sukces, nie wierzy w Boga, ale głęboko wierzy w sukces ludzkości. Osiągnięcie sukcesu stało się argumentem, że jej poglądy przyjęte zostały jako jedynie słuszne i obiektywne, a poparte naukowo jako nowoczesne – mówił, dodając, że w Polsce ideologia ta dała o sobie znać w okresie transformacji po 1989 roku. – Grupa reprezentująca tę ideologię odbrązawianie, demitologizację, łamanie tabu, relatywizowanie wartości utożsamiała z procesem modernizacji Polski. Każdy, kto nie był za taką modernizacją naszej zapóźnionej w procesach cywilizacyjnych ojczyzny, zostawał nazwany ?nacjonalistą” bądź ?religijnym fanatykiem” – wskazał bp Jan Tyrawa i podkreślił, że nie ma świętości, której nie można by okpić i ośmieszyć.
Biskup bydgoski stwierdził, że Kościół proponuje dialog, w którym zakłada się uszanowanie partnera poprzez mówienie mu prawdy, a nie narzucanie jej. – Dzisiaj chrześcijaństwo staje wobec nowego wyzwania, nie tylko wobec liberalnej lewicy, lecz także islamu. Dzisiaj chrześcijanie nie tylko nie mogą wstydzić się chrześcijaństwa, ale właśnie na nim budować swoją tożsamość, aby obronić siebie, swoją Ojczyznę, Europę – podsumował rozważania Jan Tyrawa.
Homilię ks. biskupa Jana Tyrawy publikujemy w całości: TUTAJ
Po Mszy św. uczestnicy obchodów Święta Niepodległości pomaszerowali na plac Wolności, gdzie uroczystości rocznicowe były kontynuowane. Po odegraniu ?Mazurka Dąbrowskiego? i wciągnięciu polskiej flagi na maszt przemówienia wygłosili przedstawiciele władz.
Wojewoda kujawsko-pomorski Ewa Mes podkreśliła, że niepodległość jest największym darem dla każdego narodu. Przypomniała radość Polaków w 1918 roku po odzyskaniu przez naszą ojczyznę wolności. – Nie ma nic ważniejszego od bycia narodem niezależnym i świadomym swojej wartości i praw – stwierdziła Ewa Mes. Powiedziała też, jak należy współcześnie rozumieć patriotyzm. – Być patriotą i kochać swoją ojczyznę to znaczy dzisiaj cieszyć się z jej osiągnięć, być dumnym z tego, jaką rangę i miejsce zajęła wśród wolnych i demokratycznych państw Europy, docenić wspaniałą tradycję i kulturę, szanować to wszystko, co jest naszym wspólnym dorobkiem – wskazała wojewoda.
Wicemarszałek województwa Zbigniew Ostrowski przypomniał, że na wyśnioną Polskę bydgoszczanie musieli czekać jeszcze długich czternaście miesięcy nim 20 stycznia 1920 roku do miasta wkroczyły pierwsze oddziały wojska polskiego. Wskazał na postaci ówczesnych wybitnych bydgoszczan, Jana Maciaszka, Jana Biziela, Bernarda Śliwińskiego, Józefa Bronikowskiego i Leona Barciszewskiego. – Ich dzieło i walkę kontynuowali żołnierze podziemia niepodległościowego, a później działacze demokratycznej opozycji w PRL-u – powiedział Ostrowski. Wicemarszałek województwa przywołał na koniec słowa Romana Dmowskiego: – Polska nie jest własnością tego czy innego Polaka, tego czy innego obozu, ani nawet jednego pokolenia. Należy ono do całego łańcucha pokoleń – wszystkich tych, którzy byli i będą.
Od postawienia pytań przemówienie rozpoczął prezydent Bydgoszczy Rafał Bruski. Stwierdził, że Polacy w czasach zaborów i zniewolenia swoją heroiczną postawą, niezłomnym duchem i czynami pozytywnie odpowiedzieli na wyzwania, które stanęły przed nimi na drodze do odzyskania niepodległości. – Czy potrafimy dobrze korzystać z wolności, którą mamy za darmo, ponieważ bohaterowie zaborów i wojen zapłacili za nią już najwyższą cenę? Odpowiedzieć trudno – mówił Bruski i dodał, że najlepiej odpowiedzi udzielać własnym życiem, obywatelską postawą i dobrymi decyzjami. – Niech więc drogi wolności, które doprowadziły nas do najwyższych standardów demokracji będą nadal gwarantem stabilnego państwa znaczącego w Europie i cenionego w świecie – życzył prezydent Bydgoszczy.
Podczas uroczystości wojewoda Ewa Mes osoby, które przyczyniły się swoją pracą i działalnością do przemian demokratycznych w Polsce uhonorowała przyznanymi przez Prezydenta RP Krzyżami Wolności i Solidarności. Otrzymali je: Piotr Bartoszcze (pośmiertnie) i Robert Ziemkiewicz.
Na koniec uroczystości delegacje władz i przedstawiciele organizacji społecznych i politycznych złożyły wiązanki kwiatów pod pomnikiem Wolności.
Więcej zdjęć: TUTAJ