Dzisiaj mija 97. rocznica wybuchu Powstania Wielkopolskiego, jedynego w pełni zwycięskiego powstania zbrojnego w historii Polski. Uroczystości uczczenia rocznicy rozpoczęły się o godz. 10.30 od Mszy św. w kościele garnizonowym, której przewodniczył biskup bydgoski Jan Tyrawa.

Biskup ordynariusz w wygłoszonej homilii zwrócił uwagę na szczególne znaczenie w polskiej tradycji słowa patriotyzm. – Tym słowem opisujemy całą historię i inspirujemy próby kształtowania i wychowania społeczeństwa, zwłaszcza młodego pokolenia – powiedział Jan Tyrawa, podkreślając dwuwymiarowy charakter polskiego patriotyzmu – jako szczególności wspólnoty narodowej, więzi łączących jej członków, a także wymiar transcendentny, religijny. Biskup bydgoski zauważył, że takie rozumienie patriotyzmu wyróżnia nas wśród narodów europejskich. Zwrócił uwagę, że w myśli zachodnioeuropejskiej na podglebiu idei zrodzonych w rewolucji francuskiej wykształciło się pojęcie alternatywne, pejoratywne – nacjonalizm. – Istota rewolucji francuskiej chciała stworzyć porządek świata w opozycji do chrześcijaństwa – mówił bp Tyrawa tłumacząc, że jedną z cech tego porządku miało się stać zniesienie narodowości.

Następnie biskup bydgoski nawiązał do obecnej kondycji moralnej Europy po doświadczeniach I wojny światowej, a zwłaszcza rewolucji obyczajowej 1968 roku. – Jeśli dzisiaj Europa chce się obronić przed obłędnymi ideologiami, jeżeli chce obronić swoją cywilizację, swoją kulturę, dla której do tej pory nie ma alternatywy, to nie przez ideologię multi-kulti, ale przez ideę budowania własnej tożsamości – stwierdził i dodał: – Dzisiaj wszyscy do tej Europy się pchają, bo to właśnie Europa dzięki własnej kulturze, dzięki własnej cywilizacji wypracowała sobie taki system społeczny, taki właśnie system narodowy, taki system gospodarczy, który wyniósł ją na szczyty. Jeśli oni przyjdą i będą próbowali zniszczyć tę właśnie kulturę to całą cywilizację ściągną i zredukują do tego poziomu, z którego dzisiaj uciekają. I ludzie dalej będą uciekać – stwierdził i dodał, że islam nie szanuje Europejczyków, bo Europejczycy sami siebie nie szanują, nie szanując swojej religii, swojej kultury. Wykorzenieni z tradycji i religii Europejczycy mogą się spotkać jedynie z pogardą.

Biskup Jan Tyrawa nawiązując do dzisiejszych obchodów stwierdził: – Jeśli chcemy przeżywać dalej rocznice powstania wielkopolskiego to – moi drodzy – tylko dlatego i tylko w ten sposób, kiedy święta Bożego Narodzenia będą dla nas świętami Bożego Narodzenia, a nie świętami zimy czy wiatru, kiedy Święta Wielkanocne będą dla nas Świętami Wielkanocnymi, a nie świętami wiosny. (…) Wiemy, że w historii Europy były różne etapy i nie na takim dnie jak dzisiaj Europa się znalazła. I nigdzie indziej, ale sama w sobie potrafiła znaleźć ducha, który wynosił ją z powrotem na szczyty. Oby i tym razem to się stało – zakończył rozważania biskup Jan Tyrawa.

Po Mszy św. obchody w Bydgoszczy odbyły się tradycyjnie przed pomnikiem Nieznanego Powstańca Wielkopolskiego na skwerze przy ul. Bernardyńskiej.

Wojewoda kujawsko-pomorski Mikołaj Bogdanowicz podkreślił, że dzięki bohaterstwu powstańców możemy dzisiaj cieszyć się wolnością. – Jesteśmy zobowiązani, by czcić ich pamięć, ale przede wszystkim jesteśmy zobowiązani, żeby swoimi czynami, swoją pracą na rzecz ojczyzny zasłużyć na to, czego oni tak naprawdę dokonali – powiedział Bogdanowicz.

Wicemarszałek województwa Zbigniew Ostrowski przypomniał dzień przyjazdu do Poznania Ignacego Jana Paderewskiego i wybuch powstania. Podkreślił znaczenie pamięci o polskich bohaterach. – Jeśli tak czynimy to nie tylko z wdzięczności za ofiary życia naszych rodaków, nie tylko z szacunku dla ofiary krwi tych, którzy życie oddali za polską mowę, wiarę, za swoją ojczyznę. Czynimy tak – mam nadzieję – również z myślą o jutrze i pokoleniu młodych Polaków, aby ciesząc się wolnością, zachowali pamięć o swych korzeniach i o tych, którym tę wolność zawdzięczają – powiedział wicemarszałek Ostrowski.

Zastępca prezydenta Bydgoszczy Mirosław Kozłowicz stwierdził, że choć Bydgoszcz była wyłączona z działań powstańczych, ludność miasta wspierała powstanie. Powiedział też, że dzięki tej pomocy możemy podkreślać bydgoski kontest zwycięskiego zrywu. – Mam nadzieję, że nikt nie pyta, czy narodowe powstania miały sens, że nikt nie ma co do tego wątpliwości. Nie byłoby bowiem Polski na mapie współczesnej Europy, nie byłoby języka, a polskość byłaby jedynie wspominaną przeszłością, zapisywaną w rubryce: pochodzenie. Warto było ryzykować i walczyć do końca – stwierdził wiceprezydent Kozłowicz.

Na zakończenie uroczystości delegacje władz, kombatantów, wojska, policji złożyły wiązanki kwiatów pod pomnikiem Nieznanego Powstańca Wielkopolskiego.

Więcej zdjęć: TUTAJ