Obchody 226. rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 maja w Bydgoszczy odbyły się na Starym Rynku. Mszy św. przewodniczył ks. biskup Jan Tyrawa. Przemówienia wygłosili wojewoda kujawsko-pomorski, wicemarszałek województwa i prezydent Bydgoszczy.

Uroczystości trzeciomajowe na Starym Rynku rozpoczęły się od Mszy św., której przewodniczył ordynariusz diecezji bydgoskiej, ks. biskup Jan Tyrawa. - Przywołujemy dziś czas Konstytucji 3 maja sprzed 226 laty. To był ten czas, w którym inne narody szykowały się do rewolucji, do ścinania głów, do zadawania wielkiego bólu, do rozlewu krwi, a mądrzy w tamtym pokoleniu polskiego narodu umieli rozpocząć nową debatę - przypomniał ks. biskup Jan Tyrawa odmienny klimat społeczny, jaki panował w Polsce w czasie podjęcia dzieła Konstytucji 3 maja od nastrojów, które w zachodniej Europie doprowadziły do krwawej rewolucji francuskiej.

Biskup Jan Tyrawa wskazał, że debata konstytucyjna podejmowana przez „naszych ojców” powinna dziś być wyrzutem sumienia dla tych, którzy „do debaty zapraszani, odpowiadają emocjami i krzykiem. To nie jest w polskim duchu konstytucyjnym”. – Gdy się patrzy na dzisiejszą sytuację, nadzieje i problemy, to wydaje się, że stoimy przed jakąś ścianą nie do przebicia, w sytuacji niemożliwości jakiegokolwiek porozumienia. Wielu stan taki widzi w różnicy światopoglądów. Gdzie szukać porozumienia pomiędzy światem religii i światem laickim w polityce? – pytał celebrans. W homilii biskup powołał się, za papieżem Benedyktem XVI, na słowa Jürgena Habermasa, neomarksisty, który twierdził, że "prawowitość karty konstytucyjnej jako przesłanki praworządności ma dwa źródła: uprawnione uczestnictwo w polityce wszystkich obywateli oraz racjonalność formy rozwiązywania sporów politycznych”. – Owa racjonalność formy „nie może być jedynie walką o arytmetyczne większości, lecz musi cechować ją «proces argumentacji wyczulonej na prawdę»”. Tym samym Habermas na nowo wprowadza do debaty politycznej i filozoficznej ideę prawdy – mówił.

- Chciałbym, pytając o prawdę, postawić kwestię moralną, jaką jest procedura „in vitro”. Skłania mnie do tego uchwała samorządu miasta Bydgoszczy, aby dofinansować tę procedurę i tym bardziej czynić ją kwestią społeczną. Jest to rzeczywiście kwestia moralna, bowiem z istoty swojej wiąże się w skrajnej sytuacji z inną kwestią moralną, jaką jest aborcja, pomijając sytuacje pośrednie w jej realizacji - biskup podniósł sprawę, która stała się przedmiotem debaty i demokratycznego sporu w naszym mieście. Bydgoski biskup przeprowadził rozważania, by znaleźć odpowiedź na pytanie: kim jest człowiek jako rzeczywistość i  czym jest życie człowieka. 

- Dziś jesteśmy świadkami przywoływania różnych światopoglądów i powoływania się na nie, gdzie każda ze stron również potrafi mówić o moralności, ale na czym miałby polegać ów moralny walor, skoro moralnie dopuszczalne są aborcja, eutanazja, eugenika? (...) Zauważcie, że ani słowem nie powiedziałem niczego, co odnosiłoby się do kwestii „technicznej” problemu „in vitro”. O tej stronie mówią genetycy, lekarze. Chciałbym jedynie zwrócić uwagę na to, że nie publikuje się przy tej okazji statystyk: ile rodzi się zdrowych dzieci w stosunku do rozpoczętych procedur. A tym bardziej: ile rodzi się zdrowych dzieci z embrionów, które zostały zamrożone, a później odmrożone. Bo, co znaczy zamrozić embrion, znaczy odessać z niego wodę, aby móc zanurzyć go w temperaturze minus 170 stopni. Ile z nich ulega przy tym uszkodzeniu? To też są problemy moralne. Z tego wszystkiego wynika jedno: zawsze będziemy mieli problem z człowiekiem, bo zawsze będzie mu trudno uznać dobro i zło w sobie. My, wierzący, mamy jeszcze jedno wyjście w tej sytuacji, aby nie kończyć negatywnie i pesymistycznie: uwierzmy w moc modlitwy - podkreślił biskup Jan Tyrawa.

Po mszy na Starym Rynku odegrany został hymn państwowy, a na maszt wciągnięta została biało-czerwona flaga. Czesław Rzadkosz, zasłużony fordonianin, uhonorowany został przyznanym przez prezydenta RP Orderem Krzyża Niepodległości. Następnie przemówienia wygłosili wojewoda kujawsko-pomorski, wicemarszałek województwa i prezydent Bydgoszczy.

Wojewoda Mikołaj Bogdanowicz przypominając doniosłość uchwalenia Konstytucja 3 maja wskazał na zmiany, które zachodzą obecnie w naszym kraju. - Polska odzyskała swoją podmiotowość, stając się ważnym państwem na arenie międzynarodowej. Członkostwo w Unii Europejskiej i NATO, a także od niedawna obecność wojsk amerykańskich na naszej ziemi sprawiły, że podstawy bytu państwa są mocne jak nigdy dotąd. Polacy czują się nareszcie gospodarzami we własnym kraju. Minął czas, kiedy władza traktowała obywateli jako tych, którzy raz na kilka lat rzucają kartki do urny wyborczej. Rządowy program Rodzina 500+, który funkcjonuje od ponad roku pozwolił milionom naszych rodaków odzyskać godność - mówił Mikołaj Bogdanowicz dodając, że na obecnym pokoleniu Polaków ciąży wielka odpowiedzialność.  - Stajemy wobec kolejnych wyzwań, takich jak rozwój infrastruktury transportowej, zarówno drogowej jak i wodnej. Mamy jako region ogromne szanse na skok cywilizacyjny. Z tych szans musimy skorzystać. Konstytucja 3 maja winna stać się inspiracją, by na co dzień pracować wspólnie dla naszego regionu, dla Polski. Dobra zmiana staje się faktem, czemu w żaden sposób nie da się zaprzeczyć - stwierdził wojewoda.

Wicemarszałek województwa Zbigniew Ostrowski zwrócił uwagę na właściwe rozumienie słowa wolność. Nawiązując do słów marszałka Józefa Piłsudskiego: „Jednym z przekleństw naszego życia, jednym z przekleństw naszego budownictwa państwowego jest to, żeśmy się podzielili na kilka rodzajów Polaków, że mówimy jednym polskim językiem, a inaczej nawet słowa polskie rozumiemy, żeśmy wychowali wśród siebie Polaków różnych gatunków, Polaków z trudnością się porozumiewających", stwierdził, że pomimo różnic łączy nas, Polaków, spuścizna poprzednich pokoleń. - Wartości zawarte w tamtej pierwszej pisanej europejskiej konstytucji dały podwaliny pod przyszły rozwój społeczeństwa obywatelskiego w Polsce oraz wyznaczyły nam dalsze zadania - mówił wicemarszałek województwa i przypomniał, że te obywatelskie zobowiązania przypomniał św. Jan Paweł II, od niedawna patron naszego regionu, gdy mówił o wolności, która jest nam nie tylko dana, ale i zadana.

Prezydent Bydgoszczy Rafał Bruski podkreślił, że Konstytucja 3 maja stała się "podwaliną demokratycznej perspektywy postrzegania władzy nad państwem". - Perspektywy, której rządy nie reprezentują postawy panów, ale sług pracowitych i odpowiedzialnych. Czy bez tamtych wielkich  osiągnięć Stanisława Augusta Poniatowskiego, Kołłątaja, Potockiego, Staszica i pozostałych sygnatariuszy konstytucji powstałaby tak silna zjednoczona Europa? - pytał Rafał Bruski i na zakończenie wskazał na skomplikowane tory, którymi toczy się historia. - Historię tworzą fakty, a utrwalają słowa. Ale to nie takie proste, kiedy z faktami się dyskutuje, kiedy nie nazywa się rzeczy po imieniu i jest dziś to naszym wspólnym wielkim wyzwaniem: przywrócić faktom ich znaczenie i wagę, a słowom służebną wobec nich rolę warunkującą prawdę i obiektywizm.

Na zakończenie 3-majowych obchodów na Starym Rynku licznie zgromadzeni bydgoszczanie oklaskiwali koncert pieśni patriotycznych Orkiestry Wojskowej w Bydgoszczy i występ Zespołu Pieśni i Tańca „Płomienie”