W biurowcu MZK przy ul. Inowrocławskiej odbyło się 19 maja spotkanie działaczy ?Solidarności? z wiceministrem rodziny, pracy i polityki społecznej związane z ponowną możliwością przechodzenia na emeryturę w wieku 60 lat (kobiety) i 65 lat (mężczyźni).

Przewodniczący organizacji międzyzakładowych i zakładowych Regionu Bydgoskiego NSZZ ?Solidarność? uczestniczyli w spotkaniu w ramach kampanii społeczno-informacyjnej pn. ?Godny wybór. Przywrócenie wieku emerytalnego?.  Wzięli w nim udział przedstawiciele administracji rządowej, Kancelarii Prezydenta oraz kierownictwa  ?Solidarności?.

Wojewoda kujawsko- pomorski przypomniał, że obniżenie wieku emerytalnego było elementem programu wyborczego zarówno Prawa i Sprawiedliwości, jak i Andrzeja Dudy oraz postulatem zgłaszanym przez NSZZ ?Solidarność?. ? Gratuluję wszystkim, że udało się dotrzymać słowa - powiedział Mikołaj Bogdanowicz.

Zastępca przewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ ?Solidarność?, Tadeusz Majchrowicz przypomniał z kolei, że kiedy koalicja PO-PSL zapowiedziała ustawowe podwyższenie wieku emerytalnego, zebrano 2,5 mln podpisów pod wnioskiem o przeprowadzenie referendum w tej sprawie. ? Ten wniosek uzasadniał w sejmie przewodniczący Piotr Duda i usłyszał od ówczesnego premiera Donalda Tuska, że każdy pętak może nazbierać podpisów - relacjonował zastępca przewodniczącego ?Solidarności?.

- Przychodzili wtedy do nas ludzie różnych zawodów i mówili, że nie ma szans, żeby np. 67-letnia pielęgniarka mogła wykonywać w sposób sprawny swoją pracę - wspominał nastroje sprzed kilku lat Tadeusz Majchrowicz. Odniósł się również do krytycznych opinii na temat obniżenia wieku emerytalnego. - Słyszymy za pośrednictwem środków przekazu, że będą głodowe emerytury. Proszę państwa, na wysokość emerytury ma wpływ przede wszystkim wysokość naszych składek ? stwierdził goszczący w Bydgoszczy związkowiec i wyliczył efekty działań ?S?, które na wysokość składek wpłyną - podwyższenie płacy minimalnej i stawki godzinowej, walka z umowami śmieciowymi.

- Nowy wiek emerytalny to nie jest obowiązek, to jest możliwość. Chcemy przywrócić wolność Polakom, dać im możliwość wyboru ? uzasadniał potrzebę znowelizowania ustawy o emeryturach i rentach  uchwaloną wiceszef resortu rodziny, pracy i polityki społecznej Krzysztof Michałkiewicz.

Od lipca w placówkach ZUS w całym kraju pojawią się doradcy emerytalni. Będą wyjaśniać, od czego zależy wysokość emerytury i pomagać w wyliczeniu wysokości prognozowanego świadczenia. Każdy będzie mógł się dowiedzieć, jakie będą następstwa decyzji o przejściu na emeryturę. W Bydgoszczy zatrudnionych zostanie 12 doradców emerytalnych.

W spotkaniu w biurowcu MZK uczestniczyli także: Agnieszka Lenartowicz-Łysik, doradca prezydenta RP, Leszek Walczak, przewodniczący Zarządu Regionu Bydgoskiego NSZZ ?Solidarność? i Mariusz Jaroniewski, dyrektor oddziału ZUS w Bydgoszczy.