Bydgoszcz, 2 sierpnia 2012 r.

Rafał Bruski
Prezydent Bydgoszczy
Przewodniczący PO w Bydgoszczy

Szanowny Panie Prezydencie!

Od 10 lat Bydgoszczą rządzi ta sama grupa towarzysko-partyjno-bankietowa. Żałosne skutki tych rządów widać coraz bardziej.

Brak wizji rozwoju naszego miasta, brak programu, które spowodowałyby przyciągnięcie inwestorów i zapewniły właściwy rozwój gospodarczy. Widocznym efektem tych braków jest to, że młodzi bardzo dobrze wykształceni ludzie nie widzą szansy dla siebie w Bydgoszczy.

Porażka goni porażkę. Niekompetentni i nieskuteczni prezydenci z tego samego kółka towarzysko-partyjnego powodują, że Bydgoszcz coraz bardziej traci i spada w wielu rankingach. Tymczasem inne miasta korzystają z dobrego czasu i rozwijają się. Bydgoszcz natomiast pogrąża się w niekompetencji, nieudolności i żałosnych sporach prowadzonych w tych samych kręgach. To droga donikąd.

Nikt z decydentów nie chce dostrzec spraw najważniejszych do pilnego rozwiązania. Natomiast mało ważne błahostki urastają do rangi najważniejszej. Brak właściwego nadzoru nad wydatkowaniem środków publicznych np. budowa aquaparku, inwestycje MWiK, zadłużenie szpitala miejskiego czy forsowana ostatnio budowa spalarni to tylko niektóre przykłady niewłaściwego sprawowania władzy publicznej.

Wbrew logice i argumentom chce Pan zafundować mieszkańcom na ich koszt budowę niepotrzebnej w tej skali i w tym miejscu spalarni śmieci. Butą i arogancją nie zagłuszy Pan argumentów mieszkańców, że ta inwestycja to nieporozumienie i wielkie ryzyko.

Lekceważy Pan kolejne ostrzeżenia i nie udziela rzetelnych odpowiedzi. Ogromne środki finansowe wydawane na budowę tej spalarni to środki publiczne, a nie Pańskie prywatne, czy Platformy Obywatelskiej.

Ciekawe, czy gdyby tak Pan próbował w sposób nieprzemyślany realizować inwestycję w swoim domu, to żona by na to pozwoliła? Za te Pańskie błędy będą płacili mieszkańcy Bydgoszczy, czy nie potrafi Pan tego dostrzec i zrozumieć?
Był Pan już w swojej działalności publicznej wiceprezydentem, wojewodą i teraz samym prezydentem Bydgoszczy. Niestety ta karuzela stanowisk i funkcji niczego Pana nie uczy. Wręcz jest coraz gorzej.

Jako pierwsi zwróciliśmy Panu publicznie uwagę na zagrożenia i ryzyko w budowie tak dużej spalarni za środki publiczne. Dziś wiele środowisk w podobnej argumentacji również jest przeciw budowie tej spalarni. Pozostaje Pan głuchy, a swoimi wypowiedziami świadczy, że kompletnie nie rozumie roli, jaką powinien Pan pełnić. Zadufanie, buta i nieumiejętność słuchania innych to cechy, które Pan przedstawia w swoim działaniu w tej sprawie. Tak nie można postępować Panie prezydencie Bruski.

Działania Pana marginalizują Bydgoszcz, zamiast skarżyć się jak małe dziecko trzeba skutecznie działać szukając sprzymierzeńców i wsparcia. Prezydenci Torunia, Włocławka i Inowrocławia potrafią być skuteczni a Pan nie. A przecież to Pańska partia rządzi w województwie i kraju.

Dziś swoją polityką doprowadził Pan do swoistego osamotnienia Bydgoszczy. Brak budowy drogi S5 (za którą był Pan odpowiedzialny pełniąc funkcję wojewody) i z drugiej strony aktywna działalność Pańskich kolegów z PO, aby rozbudowywać drogę nr 15/Gniezno-Strzelno-Inowrocław-Toruń/ jako alternatywę dla S5 pokazują, że jako polityk z PO mający służyć Bydgoszczy ponosi Pan klęskę za klęską. Na S5 nie ma dziś pieniędzy/a które tak obiecywaliście/ a gdy Inowrocław skutecznie zacznie realizować swój projekt to Bydgoszcz pozostanie faktycznie na uboczu.

Elementarna uczciwość nakazuje albo sobie Pan nie radzi i rezygnuje albo bierze się do skutecznej pracy. Nie można ciągle tak niepoważnie się tłumaczyć gdy inne miasta potrafią dobrze korzystać z swoich szans.

Smutne, że nie potrafi Pan tego dostrzec i o tym nie wie. Sztuczne wywoływanie wojen z Toruniem, zamiast skutecznych działań w regionie i w Warszawie, nie będą wytłumaczeniem przed wyborcami.

Z poważaniem
Grzegorz Gruszka