Pod pomnikiem Kazimierza Wielkiego spotkali się przeciwnicy Jarosława Kaczyńskiego. Wygląda na to, że PiS rządzić będzie bardzo długo, gdyż przeciwnych polityce tej partii jest nawet w takim mieście jak Bydgoszcz, które uchodzi za ?czerwone?, zaledwie garstka. Według bydgoskich mediów, w sobotniej manifestacji uczestniczyło ok. 50 osób.

Obejrzałem opublikowane zdjęcia i uznałem, że jeśli odliczyć sporą grupkę dziennikarzy, którzy niezależnie od swoich nietajonych sympatii uczestniczyli w manifestacji służbowo, pod pomnik Kazimierza Wielkiego przyszło ok. trzydziestu przeciwników Jarosława Kaczyńskiego, a razem z osobami funkcyjnymi z różnych organizacji blisko czterdzieści.

Dominowali manifestanci z grup wiekowych 60+ i 70+, ale kilkoro osiemdziesięciolatków też się doczłapało. (To bestialstwo kazać ludziom w tym wieku skakać!) Jedna starsza pani zabrała ze sobą wnuczkę i dzięki tej dziewczynce oraz uczestniczących w manifestacji przedstawicielom mediom średnia wieków uczestników spadła nieco poniżej sześćdziesiątki.

Niestety, zabrakło ?obywateli Bydgoszczy?, chociaż grupa wiekowa, którą reprezentuje Józef Herold, nie przyczyniłaby się specjalnie do odmłodzenia obywatelskiej manifestacji. Nie zauważyła tego redakcja, którą Herold wiele lat kierował. ?Wyborcza? podała , że pod pomnik Kazimierza Wielkiego przyszło w sobotę ok. stu zwolenników KOD-u. Nie mniej brak ?obywateli Bydgoszczy? rzucał się w oczy, bo prowadzący imprezę pod pomnikiem, oświadczył, że co się tyczy rządów Kaczyńskiego ?Obywatel mówi: dość!?. Tymczasem ?obywatele Bydgoszczy? nie mówili ?dość!?, bo nie przyszli na manifestację.

Może ?obywatele Bydgoszczy? czują się wprowadzeni w błąd przez Herolda? On jest głęboko przekonany, że KOD jest ruchem masowym. Kiedy Mateusz Kijowski był w Bydgoszczy, zapytał go, jaka docelowa liczba członków KOD-u mu się marzy. Wtedy lider KOD-u zdradził, że chciałby mieć 38 mln członków, ale sądzi, że skończy się na liczbie niższej niż liczyła pierwsza ?Solidarność?, czyli poniżej 10 mln.

Wśród ?obywateli Bydgoszczy? są jednak łebscy faceci, którzy potrafią lepiej rachować niż urzędnicy z warszawskiego magistratu. Ci łebscy faceci widzą, że liczba uczestników manifestacji organizowanych przez KOD drastycznie się zmniejsza. Nieskromnie przyznam, że to przewidziałem. Taki był los każdego politycznego projektu, któremu sukces wróżyła ?Gazeta Wyborcza?. Jakieś fatum. Kiedy jakiś twór jest popierany przez Adama Michnika, mamy jak w banku, że raczej prędzej niż później ten twór zniknie z powierzchni ziemi.

Pod pomnik Kazimierza Wielkiego przyszedłby tłum bydgoszczan, gdyby KOD chciał rozliczyć rządy Piotra Całbeckiego. W miniony wtorek marszałek się pochwalił, że Komisja Europejska zatwierdziła jego plan podziału 800 milionów złotych na inwestycje drogowe i kolejowe do 2020 roku w naszym regionie. Ani Bydgoszcz, ani zachodnia część województwa nie dostaną ani grosza. Jednak w tej sprawie Komitet Obrony Demokracji milczy.