Ceny na energię w Polsce są regulowane przez Urząd Regulacji Energetyki. Gdyby o cenach gazu i prądu decydowali wytwórcy wzrosłyby one zdecydowanie bardziej drastycznie. Z dzisiejszych przewidywań “Rzeczpospolitej” wynika, że jeszcze w tym tygodniu prezes URE zatwierdzi nowe taryfy na gaz, który dla indywidualnych odbiorców używających gazu jedynie w kuchenkach gazowych oznaczać będzie wzrost o 6 do 8%. Ceny, jakie płacimy za gaz wynikają z kalkulacji przedstawianej przez monopolistę na tym rynku Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo.

Odmienna sytuacja występuje w zakresie dostawy prądu. Na tym rynku usługi świadczy sześć firm energetycznych, których wnioski o podwyżkę również weryfikowane są przez URE. “Rzeczpospolita” informuje, że w tym przypadku musimy liczyć się z podwyżką na poziomie 4,5 – 6%.

Nadchodzące podwyżki gazu będą wyższe niż energii elektrycznej również z tego względu, że słabnie polska złotówka, a gaz w przeciwieństwie do prądu jest produktem importowanym.