Bydgoszcz, dn. 23 stycznia 2013 r.
Pan
Michał Boni
Minister Administracji i Cyfryzacji
Szanowny Panie Ministrze
Mieszkańcy naszego regionu z dużym zainteresowaniem przyglądali się pracom nad takimi dokumentami jak KPZK 2030, Zieloną Księgą a następnie Białą Księgą. Wyrazem tego był szeroki udział w konsultacjach dotyczących tych dokumentów. Taka aktywność społeczna powinna znaleźć odzwierciedlenie także w przygotowywanych przez ministerstwa dokumentach. Wbrew składanym publicznie zapewnieniom o uwzględnieniu nadesłanych uwag w tzw. Białej Księdze tak się niestety nie stało.
Biała Księga mogłaby być próbą uporządkowania polityki miejskiej gdyby nie umieszczono w niej kilku zapisów, które w żaden sposób nie stoją w zgodności z głównym przesłaniem tego dokumentu.
Nie możemy zgodzić się z Pana słowami, zawartymi w Białej Księdze, że “konsultacje spełniły pokładane w nich nadzieje i pozwoliły uporządkować debatę publiczną w tej sprawie”. Naszym zdaniem, głos społeczny został zignorowany.
Uważamy, że słusznie odstąpiono od narzucania rozwiązań drogą odgórnych reform. Podobnie jak ministerstwo, byliśmy i jesteśmy, zwolennikami oddolnych działań jednostek samorządu terytorialnego.
Z zaproponowanego dokumentu nie wynika jednak, aby druga część postulatu dotycząca uwzględnienia lokalnych realiów, które systematycznie będą rozwijały integrację zarządzania metropolitalnego miała zostać zrealizowana.
Szczegółowe uwagi do Białej Księgi Obszarów metropolitalnych:
“Podsumowanie zielonej księgi obszarów metropolitalnych”
I.
W “Podsumowaniu Zielonej Księgi obszarów metropolitalnych” stwierdza się, że “co do zasady przyjęte rozwiązania powinny być uniwersalne i stwarzać jednakowe możliwości powoływania ?oddolnych? instytucji metropolitalnych wszystkim zainteresowanym JST” (s.5).
Jak to się jednak ma do zawartych w dalszej części rozwiązań uniemożliwiających wręcz osobne staranie się o projekty finansowane w ramach ZIT przez Bydgoszcz (8 miasto w Polsce, należące do Unii Metropolii Polskich) w ramach Bydgoskiego Obszaru Funkcjonalnego. Odgórnie zakłada się, że jest to możliwe jedynie wspólnie z Toruniem, a miastom o niższej randze zezwala się na samodzielne tworzenie ZIT ?ów.
II.
W dalszej części stwierdza się, że “w ramach przygotowywania takich rozwiązań konieczne jest przyjęcie pewnych uogólnień dla całego kraju, które nie uwzględniają lokalnej specyfiki funkcjonowania. Warto w tym miejscu podkreślić, że obszary metropolitalne w Polsce są bardzo zróżnicowane i trudno zastosować jeden model organizacyjny we wszystkich miastach. W kraju występują bowiem obszary metropolitalne, które posiadają zdecydowanego lidera, tj. miasto centralne, które dominuje na danym obszarze. Można tu wskazać takie przykłady jak: Warszawę, Poznań, czy Kraków. Inną specyfikę posiada z kolei śląski obszar metropolitalny, który składa się z kilkunastu jednostek samorządowych zbliżonej wielkości. Na koniec można wskazać odmienną specyfikę bydgosko-toruńskiego, czy trójmiejskiego obszaru metropolitalnego” (s.6).
Panie Ministrze również w przypadku województwa kujawsko-pomorskiego nie ma odmiennej specyfiki. Tutaj również występuje zdecydowany lider (Bydgoszcz), którego od kilku lat próbuje się nie zauważać, wręcz deprecjonować. Dlaczego w przypadku Trójmiasta nie uwzględniono aspiracji Gdyni?
III.
Opracowanie zwraca uwagę na znaczenie “występowania zaufania pomiędzy stronami, które mają ze sobą współpracować. Konieczne są także kompetencje negocjacyjne, przywództwo lokalne” (s.6).
Zaproponowane rozwiązania w województwie kujawsko-pomorskim, a przede wszystkim brak zdefiniowania lokalnego przywództwa mogą i z pewnością będą pogłębić brak zaufania pomiędzy stronami.
“Kierunki działań w sprawie obszarów metropolitalnych”
IV.
“Ministerstwo Rozwoju Regionalnego, zgodnie z zapisami Założeń Umowy Partnerstwa, proponuje wykorzystanie Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych w pierwszym rzędzie na obszarach funkcjonalnych 18 miast wojewódzkich (uwzględniając pary miast Bydgoszcz i Toruń oraz Gorzów i Zielona Góra).? W dalszej części stwierdzając, że “Ponadto, ZIT (Zintegrowane Inwestycje Terytorialne) będą mogły być wykorzystane na innych obszarach wymagających zintegrowanego podejścia i potrzebujących zachęt do współpracy w tym m.in. na obszarach funkcjonalnych innych miast o charakterze regionalnym i subregionalnym” ( s.13).
W zaproponowanych rozwiązań występuje brak konsekwencji, W przypadku wykorzystania Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych na obszarach funkcjonalnych 18 miast wojewódzkich z góry próbuje się narzucić pary miast Bydgoszcz i Toruń oraz Gorzów i Zielona Góra, umożliwiając jednocześnie samodzielne wykorzystanie ZIT-ów przez ośrodki o niższej randze. Zapis ten wyklucza równe prawo samodzielnego decydowania (zgodnie z inicjatywą oddolną) w każdym z 18 wskazanych przez Rząd obszarów funkcjonalnych miast wojewódzkich.
V.
W dalszej części rozdziału stwierdzono, że “Celem realizacji Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych w Polsce jest m. in. sprzyjanie rozwoju współpracy i integracji na obszarach funkcjonalnych największych polskich miast, przede wszystkim tam gdzie skala problemów związanych z brakiem współpracy i komplementarności działań różnych jednostek administracyjnych jest największa” (s.13).
Zwracamy uwagę, że Bydgoszcz należy do największych miast w Polsce i nie jest miastem równorzędnym w stosunku do prawie o połowę mniejszego Torunia.
VI.
?Związki ZIT, niezależnie od wyboru ich formy, będą pełnić funkcję wspólnej reprezentacji obszarów funkcjonalnych miast wobec władz krajowych i regionalnych, a także zostaną powołane w celu uzgadniania i rozstrzygania spraw rozwojowych oraz administrowania wspólną infrastrukturą. W przypadku województw z dwoma miastami wojewódzkimi (Zielona Góra i Gorzów Wielkopolski; Bydgoszcz i Toruń) powoływane będą partnerstwa po jednym na parę stolic” (s.13).
Takie założenie z góry zrównuje potencjał Bydgoszczy i Torunia. O ile w przypadku miast Zielona Góra i Gorzów Wielkopolski możemy mówić o miastach porównywalnych o tyle w przypadku Bydgoszczy i Torunia już nie.
VII.
?Zakłada się, że ciałem wykonawczym Związku ZIT jest Zarząd Związku ZIT, którego przewodniczącym jest prezydent miasta wojewódzkiego, realizującego konkretny ZIT, który również zapewnia obsługę administracyjną Związku. W przypadku województw z dwoma miastami wojewódzkimi (Zielona Góra i Gorzów Wielkopolski; Bydgoszcz i Toruń) przewodnictwo będzie pełnione rotacyjnie” (s. 14).
Propozycja rotacyjnego przewodnictwa jest kolejną próba odgórnego narzucania rozwiązań, bez uwzględnienia, podkreślanej w dokumencie, oddolności działań. Zaprzecza przyjętym rozwiązaniom dającym jednakowe szanse wszystkim z 18 obszarów funkcjonalnych jak również mniejszym ośrodkom.
*Wyrażając naszym stanowiskiem zaniepokojenie propozycjami zawartymi w Białej Księdze liczymy na uwzględnienie naszego stanowiska w dalszych pracach nad polityką miejską oraz powstających kolejnych dokumentach i propozycjach rozwiązań ustawowych. Tym samym chcemy się czuć pełnoprawnymi obywatelami RP, którzy mają takie same prawa do samostanowienia o zakładanych związkach samorządowych oraz dostępie do ogólnopolskich środków finansowych na swój rozwój jak pozostali obywatele naszego kraju.
Z poważaniem
za Zarząd Stowarzyszenia Metropolia Bydgoska
Piotr Cyprys