Nieco młodsze od niego były (niektóre już nieistniejące) nekropolie na Małych Bartodziejach (1822), na Szwederowie (rok 1873), na Szreterach także z roku 1873 i wreszcie na Bielawkach z roku 1884. Cmentarz Starofarny liczy sobie już ponad dwieście lat. Został założony w 1809 roku, zaś zakup ziemi pod niego rozpoczęto już w roku 1808. Podobnie jak większość starych cmentarzy w dużych miastach doczekał się dwóch publikacji, wydanych jeszcze w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Autorem pierwszej z nich ?Nieśmiertelne nie umiera? jest bydgoszczanin Alojzy Markiewicz, drugą ?Przewodnik po cmentarzu Starofarnym? napisał Henryk Kulpiński.

Z dziejów cmentarza

Kopalnią wiedzy na temat cmentarzy są zawsze przede wszystkim dokumenty kościelne. Także w przypadku cmentarza Starofarnego. Potocznie nazywano go cmentarzem Staromiejskim, zapewne ze względu na czas jego powstania lub cmentarzem na Okolu. Według dokumentów, dawniej był to cmentarz parafialny kościoła pod wezwaniem Świętego Mikołaja i Świętego Marcina. Jak podaje Alojzy Markiewicz 3 listopada 1931 roku w ?Dzienniku Bydgoskim? cmentarz nazwany został cmentarzem Świętej Trójcy. W roku 1924 kardynał Edmund Dalbor podpisał dekret, który podzielił parafię farną w Bydgoszczy na sześć części: parafię świętego Mikołaja i świętego Marcina, Świętej Trójcy, Najświętszego Serca Pana Jezusa, świętego Wincentego a Paulo, Najświętszej Marii Panny Nieustającej Pomocy oraz Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Brzozie?Przyłęce.

Naturalnie, jak w przypadku każdego cmentarza w dużym mieście kształt i powierzchnia cmentarza zmieniała się. Z czasem potrzebowano coraz więcej miejsca na pochówek, sukcesywnie powiększano grunt cmentarny, dokupując kolejne grunty. Tak naprawdę bardzo trudno jest jednoznacznie określić powierzchnię oraz zarys cmentarnego terenu, gdyż zmieniała się także sama Bydgoszcz. Mury cmentarne kruszały, i pierwotny zarys nekropolii ginął gdzieś pośród rozbudowywanych intensywnie ulic.

Dzieje artystyczne

W wieku XIX, wraz ze zmianą lokalizacji cmentarzy ? nekropolie zaczęły powstawać poza miastem, a nie jak do tej pory na terenach przykościelnych ? nastąpił bujny rozkwit rzeźby nagrobnej. Do tej pory okazałe nagrobki wykonywane przez czołowych rzeźbiarzy znajdowały się w kościołach i kaplicach. Wiek XIX to czas, w którym rzeźba nagrobna zaczęła pojawiać się na cmentarzach pozamiejskich, nie znajdowała się więc jak do tej pory w zamkniętym pomieszczeniu, lecz współgrała z przyrodą dookoła niej oraz innymi pomnikami. Dla samych rzeźbiarzy, tego rodzaju twórczość była bardzo często formą zarobkową, co wynikało z sytuacji w środowisku rzeźbiarskim.

Na cmentarzu Starofarnym w Bydgoszczy wiele nagrobków, mimo swojej skromności, może oczarować miłośników sztuki nagrobnej, jednak cmentarza nie ominęły zniszczenia wojenne, zaniedbania oraz powolny proces popadania w ruinę grobów opuszczonych, pozostawionych.

Mimo wspomnianej już przeze mnie skromnej dokumentacji dotyczącej cmentarza można prześledzić dzieje artystyczne cmentarza. Twórcy nagrobków, których nazwiska do teraz można odnaleźć na dziełach to między innymi Gustaw Wodsack, Jakub Job, Feliks Giecewicz, czy Piotr Treibler, którego zakład mieścił się na ulicy Dworcowej 94. Z jego zakładu, o którym sam artysta mówi, że był ?największym i najstarszym przedsiębiorstwem w zachodniej Polsce? wyszły liczne tablice, czy chociażby pomnik na grobie rodziny Rola-Boruckich.

Znani pochowani

Podobnie jak inne stare wielkomiejskie nekropolie, także i cmentarz Starofarny może poszczycić się wielkimi nazwiskami. Zaliczyć można do nich chociażby Edmunda Bigońskiego (23.10.1891-10.12.1937), polityka, działacza, dziennikarza, który w ?Dzienniku Bydgoskim? odpowiedzialny był za dział polityki wewnętrznej i spraw społecznych czy Teofil Magdziński (13.10.1818-1.02.1889), obrońca polskości, uczestnik powstania styczniowego oraz założyciel Towarzystwa Przemysłowego. Inna znana osobistość to Julian Walenty Prejs (13.02.1820-4.07.1904), czy wybitny lekarz Emil Józef Warmiński (15.03.1881-9.06.1909)

Cmentarz Starofarny to wyjątkowe miejsce. Skłania do zadumy, refleksji, jest także lekcją historii, podczas której możemy nie tylko odwiedzić groby wybitnych bydgoszczan, lecz także poznać dawną kulturę pogrzebową Bydgoszczy.

Skrót za: Ilustrowany Kurier Polski