Funkcjonariusze pracowali od dłuższego czasu nad sprawą rozboju, do którego doszło ponad miesiąc temu. 26 października 2011 roku około 16:30 na ulicy Meysnera sprawcy pobili 53-latka i ukradli mu siatkę z alkoholem oraz telefon komórkowy. Kryminalni, zbierając informacje o napastnikach, ustalili miejsca, gdzie mogą przebywać oraz kim są podejrzewane osoby.
Wczoraj, 30 listopada, około 6:00 rano policjanci zatrzymali zaskoczonych tym faktem mężczyzn. Podejrzani trafili do policyjnego aresztu. Jak się okazało, 32- i 35-letni mężczyźni pod koniec października dokonali przynajmniej kilku przestępstw na terenie miasta. Na podstawie zgromadzonego do tej pory materiału dowodowego zatrzymanym przedstawiono zarzuty trzech rozbojów i dwóch wymuszeń rozbójniczych. Teraz, śledczy ustalają czy zatrzymane osoby mają na swoim koncie inne przestępstwa.
Bandyci dokonywali rozbojów i wymuszeń rozbójniczych na osobach bezdomnych i znajdujących się w wyjątkowo trudnej sytuacji materialnej. Napadli bezdomnego na placu Kościeleckim i zabrali mu… 10 zł. Innego bezdomnego zmuszali do żebrania i uzyskali od niego… 20 zł. Kolejnej ofierze zrabowali kiełbasę oraz masło – tym razem straty ofiary oszacowano na 10 zł. Maciej Osiński z zespołu prasowego KWP wyjaśnia, że wielkość zrabowanych pieniędzy i strat ofiar nie zmniejsza zagrożenia wysokością kary, którą objęte jest to przestępstwo. Bandytom grozi kara w wysokości do 12 lat więzienia.