Tak referowaliśmy w poprzednim artykule zarzuty prokuratury wobec Olgi Marcinkiewicz: Prokuratura aktualnie oskarża Olgę Marcinkiewicz o poświadczenie nieprawdy oraz pomocnictwo w wyłudzeniu dotacji w wysokości 20 tys. zł i 90 tys. zł. Olga Marcinkiewicz podpisywała między innymi faktury, nie będąc reprezentantem firmy, w imieniu której owe faktury podpisywała. Ofiarą przestępnej działalności Olgi Marcinkiewicz padło Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej. Prokuratura Okręgowa w Krakowie postawiła już Oldze Marcinkiewicz zarzuty i zamierza wnieść akt oskarżenia po wyłączeniu jej sprawy z postępowania przeciwko Zbigniewowi Turlejowi.
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie, Bogusława Marcinkowska, tak uzupełniała nasze ustalenia: – Olga Marcinkiewicz przyznaje się do popełnionych czynów ? wyjaśnia rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie, Bogusława Marcinkowska. ? Twierdzi, że jej czyny były spowodowane zaangażowaniem uczuciowym i związkiem ze Zbigniewem Turlejem.
Olga Marcinkiewicz poproszona przez nas o ustosunkowanie się do zarzutów odpowiedziała:
Rzeczywiście toczy się śledztwo w sprawie fundacji, w której pracowałam, które dotyczy wielu osób, w tym mnie jako byłego jej dyrektora. Postępowanie to toczy się już 4 lata i nie został skierowany przeciwko mnie akt oskarżenia. Pragnę przypomnieć o zagwarantowanej przez prawo polskie jak i międzynarodowe zasadzie domniemanej niewinności, zgodnie z którą do momentu prawomocnego wyroku nikt nie jest uprawniony do przesądzania o czyjejkolwiek winie, tym bardziej publicznego. Nigdy nie przyznałam się do winy i takie stanowisko procesowe podtrzymuję.
Olga Marcinkiewicz nie ustosunkowała się do zarzutów pomocnictwa w wyłudzeniu dotacji. Potwierdziła to, co napisaliśmy, że prokuratura nie sformułowała jeszcze aktu oskarżenia. Zaprzeczyła natomiast, że po postawieniu zarzutów przez prokuraturę przyznała się do winy i tłumaczyła swoje postępowanie związkiem uczuciowym z główny oskarżonym w tej sprawie Zbigniewem Turlejem skazanym już na półtora roku więzienia. Z wyjaśnień Olgi Marcinkiewicz wynika, że rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie, Bogusława Marcinkowska wprowadziła nas w błąd twierdząc, że Olga Marcinkiewicz przyznała się do zarzucanych jej czynów. Z wypowiedzi rzecznika Prokuratury Okręgowej w Krakowie wynika jednak coś innego.
Chcieliśmy zapytać przewodniczącego komisji kultury Rady Miasta, Lecha Zagłobę-Zyglera, czy zamierza zająć stanowisko w sprawie toczącego się prokuratorskiego postępowania przeciwko Oldze Marcinkiewicz. Nie udało się nam jednak z nim skontaktować. Natomiast wiceprzewodniczący tej komisji radny Stefan Pastuszewski oświadczył: – Nie chcę nikogo osądzać. Zwrócę się jednak do przewodniczącego rady o wyjaśnienie sprawy. Uważam też, że pani Olga Marcinkiewicz powinna sama zawiesić teraz swój udział w pracach komisji rozpatrującej wnioski organizacji pozarządowych w ramach prezydenckiego konkursu ofert. I wzywam ją do tego.
Radny Stefan Pastuszewski wystosował list do przewodniczącego Romana Jasiakiewicza, w którym stwierdza: W związku z opublikowaną na portalu Bydgoszcz-24 notą o problemach prawnych Olgi Marcinkiewicz z Obywatelskiej Rady Kultury gorąco proszę o zwrócenie się do Prokuratury Okręgowej w Krakowie o wyjaśnienie tej sprawy. Bez tego wyjaśnienia i ewentualnych reakcji na nie, sytuacja przy rozdziale środków finansowych dla organizacji pozarządowych w dziedzinie kultury będzie ? mówiąc delikatnie ? niezdrowa.