- To był wielki sukces – ocenił wojewoda Mikołaj Bogdanowicz, podsumowując przebieg i odbiór pikniku militarnego, który odbył się pod koniec minionego tygodnia w Toruniu. O wydarzeniu szeroko informowały media lokalne i ogólnopolskie. W festynie uczestniczyło ok. 20 tys. osób.

Koncepcja zorganizowania na terenie całego kraju pikników towarzyszących szczytowi NATO zrodziła się w Ministerstwie Obrony Narodowej w maju. Podczas narady w Kujawsko-Pomorskim Urzędzie Wojewódzkim stwierdzono, że najlepszym miejscem dla organizacji takiego pikniku w naszym regionie będzie teren poligonowy przy ul. Andersa w Toruniu.

- Udało się stworzyć jeden z największych tegorocznych pikników w kraju, a na pewno największy z odbywających się równolegle do szczytu NATO – nie krył zadowolenia Jakub Wawrzyniak, dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego KPUW.

Teren wystawowy miał powierzchnię 7 tys. m kw. – Wszystkiego można było dotknąć – relacjonował dyrektor Wawrzyniak. Największą atrakcją była ekspozycja ponad 50 jednostek ciężkiego sprzętu. Dzieci mogły wejść do każdego czołgu czy też innych prezentowanych pojazdów.

- W związku z tak ogromnym zainteresowaniem zastanawiamy się czy tego rodzaju piknik nie powinien być stałą cykliczną imprezą letnią – zdradził dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego.

- Jest to dla nas żołnierzy okazja pokazania, czym się zajmujemy na co dzień – poparł ten pomysł płk Marek Ługiewicz, szef Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego. W jego ocenie, organizacja pikniku w Toruniu była dużym przedsięwzięciem organizacyjnym w związku z transportem sprzętu ciężkiego. – Największym zainteresowaniem cieszy się sprzęt pancerny, głównie czołgi. Począwszy od tych z okresu I wojny światowej i okresu międzywojennego, kończąc na współczesnych czołgach używanych w armii typu Leopard 2 A4, 2 A5 – zaobserwował podczas festynu płk Ługiewicz.

Na pytanie, dlaczego piknik militarny nie został zorganizowany w Bydgoszczy, odpowiedzi udzielił wojewoda kujawsko-pomorski. – Dotychczasowe doświadczenia, jeśli chodzi o prezydenta Bydgoszczy i administrację pana prezydenta, nie dawały nam pewności, czy to wydarzenie w Bydgoszczy się uda i czy nie będzie z tym kłopotów. Jako wojewoda kujawsko-pomorski odpowiedzialny za organizację tego przedsięwzięcia nie mogłem sobie na taką sytuację pozwolić ? wyjaśnił Mikołaj Bogdanowicz, dodając, że od chwili rozpoczęcia urzędowania zdążył już zebrać kilka negatywnych doświadczeń w kontaktach z prezydentem i nie chciał ryzykować.

Swoje wystąpienie wojewoda zakończył apelem do prezydenta Rafała Bruskiego, aby odłożył na bok poglądy polityczne i współdziałał z administracją rządową dla dobra Bydgoszczy i całego regionu. – Stolicą województwa jest Bydgoszcz. To największe miasto w województwie kujawsko-pomorskim, najlepiej rozwijające się, które determinuje rozwój całego województwa ? stwierdził wojewoda Mikołaj Bogdanowicz.