Dobra zmiana!  Z najnowszych oświadczeń majątkowych wynika, że powiększyła się liczba radnych zarabiających ponad 100 tys. zł rocznie.

W minionym roku uległa zasadniczej poprawie sytuacja finansowa kilku bydgoskich radnych. Tomasz Rega został w czerwcu 2016 roku wicedyrektorem, a po trzech miesiącach dyrektorem oddziału Totalizatora Sportowego. W ciągu pół roku zarobił w państwowej spółce 134 tys. zł, a jako radny otrzymał w zeszłym roku diety w wysokość 27 tys. zł.

W połowie sierpnia funkcję wiceprezesa zarządu spółki Enea – Pomiary objął Mirosław Jamroży. Praca w spółce Skarbu Państwa przyniosła mu 95,6 tys. zł. Oprócz tego zarobił w zeszłym roku 40 tys. zł z tytułu umowę o pracę, a jako radny pobrał diety w wysokości 22 tys. zł

Radni Stanisław Grodzicki i Jarosław Wenderlich  nie są pracownikami firm państwowych. Pierwszy pełni funkcję prezesa spółdzielni mieszkaniowej „Komunalni” (wynagrodzenie w 2016 roku  96 tys. zł), drugi prowadzi kancelarię radcy prawnego (dochód 66,8 tys.zł) . Obydwaj są członkami rad nadzorczych: Grodzicki od marca warszawskiej spółki Centrum  Bankowo-Finansowe (40,8 tys. zł), Wenderlich od lutego  Radia PiK (40 tys. zł). Obydwaj otrzymują też diety radnego. W minionym roku   Stanisław Grodzicki pobrał 28 tys. zł, a  Jarosław Wenderlich o sześć tysięcy mniej.

Jan Szopiński, kiedy stracił funkcję zastępcy prezydenta,  znalazł zatrudnienie jako pełnomocnik dyrektora Wojewódzkiego  Szpitala Zakaźno-Obserwacyjnego w Bydgoszczy. W zeszłym roku zarobił na tej posadzie 107,8 tys. zł, a jako wiceprzewodniczący rady miasta 30 tys. zł.

Poza Bydgoszczą pracuje Tomasz Puławski. Jako członek spółki w Ślesinie zajmującej się hodowlą karpi zarobił w 2016 roku 90 tys. zł, a z tytułu diet radnego otrzymał 28,6 tys. zł.

Bardzo dobrze zarabia od lat prywatny przedsiębiorca Janusz Drozdalski. W zeszłym roku praca w firmie Stalobud, której jest współwłaścicielem, przyniosła mu 89,9 tys. zł dochodu, a pełnienie mandatu radnego  28,6 tys. zł.

Oświadczenie majątkowe przewodniczącego rady jest przed opublikowaniem przekazywane wojewodzie, więc jeszcze nie znamy jego zeszłorocznych dochodów. Ale nie ulega wątpliwości, że  Zbigniew Sobociński znajdzie się w gronie najlepiej uposażonych radnych bydgoskich i będzie ośmiu... kominiarzy.