“W związku z konferencją prasową Prezydenta Bydgoszczy Rafała Bruskiego dotyczącą rzekomych nieprawidłowości w Wielospecjalistycznym Szpitalu Miejskim im dra E. Warmińskiego, którego byłem dyrektorem, oświadczam:

Funkcję dyrektora w Wielospecjalistycznym Szpitalu Miejskim im dra E. Warmińskiego pełniłem do 12 grudnia 2011. Zostałem odwołany przez Prezydenta, ponieważ ma on takie prawo i z niego skorzystał. W mojej opinii odwołanie nie nosiło znamion merytorycznych, a stricte polityczne, czego najlepszym dowodem jest fakt, że za czasów mojej dyrektorskiej kadencji Prezydent nie odwiedził Szpitala ani razu, czym wystawił sobie najbardziej wymowne świadectwo.
Prezydent nie odwołał mnie dyscyplinarnie, ponieważ znakomicie zdawał sobie sprawę, że nie ma ku temu żadnych podstaw, a szybko procedujące sądy pracy nie pozostawiłyby na takim orzeczeniu suchej nitki.

W Szpitalu Miejskim nie ma mnie od dziewięciu miesięcy. Jednak właśnie teraz Prezydent przystępuje do kolejnego ataku. Zawiadamia prokuraturę o przestępstwie, którego rzekomo miałem się dopuścić. Podstawą do zawiadomienia jest raport zewnętrznej firmy analitycznej, najbardziej strzeżony dokument w bydgoskim Urzędzie Miasta od wielu miesięcy.
Z przykrością muszę stwierdzić, że nagonka urządzona przez Prezydenta Bydgoszczy odbywa się w nieprzypadkowym terminie. Kilka dni temu zostałem wybrany przez komisję konkursową na dyrektora Wojewódzkiego Szpitala Obserwacyjno-Zakaźnego w Bydgoszczy, niebawem Marszałek Województwa ma podpisać ze mną umowę o pracę. To jest prawdziwy powód do ataku. Takie postępowanie nosi znamiona wykorzystania stanowiska do swoich politycznych celów.

Co gorsza – dzisiaj Prezydent Bydgoszczy użył też do swojego politycznego celu prokuraturę, zawiadamiając ją o rzekomym popełnieniu przestępstwa. Takie działanie budzi mój głęboki sprzeciw i odrazę. To uderzenie w naczelną podwalinę demokratycznego państwa nie godne polityka partii rządzącej, którą tworzę praktycznie od powstania. Niegodne przyzwoitego człowieka.

Dlaczego takie zawiadomienie nie zostało skierowane w grudniu, kiedy byłem odwoływany? Dlaczego nie w lutym, kiedy znane były już wnioski niezależnej firmy analitycznej?

Nie mam wątpliwości, że Prokuratura umorzy postępowanie, bo jest to instytucja niezależna i merytoryczna. W dniu uprawomocnienia się takiej decyzji skieruję skargę na Rafała Bruskiego do organów rewizyjnych Platformy Obywatelskiej, oraz do Przewodniczącego Partii Donalda Tuska.”

Krzysztof Tadrzak