Urząd Miasta wydał 2 mln zł na pomost przy amfiteatrze. Za tę kwotę mógłby korzystać z zabytkowego statku „Jantar” przez 89 lat.
W trakcie absolutoryjnej sesji rady miasta Grażyna Szabelska zarzuciła prezydentowi Bydgoszczy niegospodarność i podała kilka przykładów. Zdaniem radnej Prawa i Sprawiedliwości, niegospodarny był m.in. wydatek rzędu 2 mln zł na wybudowanie betonowego pomostu przy amfiteatrze w pobliżu Opery Nova. Spotkała się wówczas z ripostą. Radna Szabelska usłyszała, że miastu chodziło o uniezależnienie się od właściciela zabytkowego statku „Jantar”, na pokładzie którego występowali muzycy w ramach cyklu „Rzeka Muzyki”.
Czy właściciel „Jantara” żądał za wysokich opłat za organizowanie cyklu koncertów na wodzie i udostępnianie pokładu artystom? - Podzieliliśmy 2 mln zł przez cenę za jeden koncert i wyszło nam, że „Jantar” „zarobiłby” tę kwotę, gdyby przez 89 lat był używany w ten sposób - śmieje się Dominika Matuszak, która przez dwa sezony przygotowywała scenariusze do „Rzeki Muzyki”.
Dla przypomnienia, przed rozpoczęciem trzeciego letniego sezonu prezydent Rafał Bruski zdecydował o przeprowadzeniu konkursu na organizację „Rzeki Muzyki”, a po jego rozstrzygnięciu realizację popularnej letniej imprezy muzycznej ratusz powierzył firmie Scena Studio Jacek Pawlewski. W zeszłym roku sceną dla występujących artystów był betonowy pomost wybudowany przez miasto za 2 mln zł. - Ale statek (już nie nasz) dalej musi podpływać, bo na pomoście nie ma choćby garderob - dodaje Dominika Matuszak.
W zeszłym roku Waldemar Matuszak i jego córka Dominika zarzucili ratuszowi łamanie praw autorskich. - 5 października policja wszczęła dochodzenie, które nadzoruje prokurator Rafał Kurek – powiedział nam wówczas szef Prokuratury Rejonowej Bydgoszcz Południe Włodzimierz Marszałkowski.
Decyzję o umorzeniu sprawy Matuszakowie zaskarżyli do sądu i w lutym br. Prokuratura Rejonowa Bydgoszcz Południe musiała wznowić dochodzenie.Na decyzję sądu wpływ zasadniczy miała analiza porównawcza dwóch dokumentów: oferty złożonej przez Matuszaków i koncepcji, którą przygotowała Mirela Jaros-Klimińska odpowiedzialna w ratuszu za promocję miasta.
Sąd stwierdził: „Porównanie znajdujących się aktach sprawy scenariuszy koncertów, jakie miały się odbyć w 2014 roku prowadzi do jednoznacznych wniosków, że iż są one tożsame co do kwestii takich jak tematyka poszczególnych koncertów, występujący artyści, ceny, a różnią się jedynie zmianą formy wyrazów na liczbę pojedynczą, przy zachowaniu nawet identycznego układu graficznego.”
Aktualnie trwają przesłuchania urzędników oraz innych osób zaangażowanych w sprawę, a także analizowane są materiały dowodowe.