Do starszej pani zadzwonił mężczyzna, który podał się za policjanta. Zasmucił babcię informacją, że jej wnuczka była sprawcą wypadku i zostanie zatrzymana w areszcie. Uniknie jednak czekania na rozprawę za kratami, jeżeli wpłaci 75 tys.zł kaucji.
Kiedy babcia zgłosiła gotowość wyłożenia tej kwoty, ?policjant? poinformował, że wysyła do niej taksówkę, żeby mogła szybko dotrzeć do banku, a następnie bezpiecznie wrócić z gotówką do domu. Zakazał jej kontaktowania się z kimkolwiek i zapowiedział, że po pieniądze zgłosi się ?policyjny kurier?. Tak się stało. W ten sposób naiwna szwederowianka straciła wczoraj swoje oszczędności.
Aż trudno uwierzyć, że mimo szerokiej akcji informacyjnej, zdarzają się ciągłe łatwowierne osoby, które dają się o szukać metodą ?na wnuczkę? bądź ?na policjanta? .
- Pierwsza rzecz, policjanci nigdy, ale to nigdy, nie dzwonią do mieszkańców w sprawach finansowych. Zdarza się jedynie, choć niezbyt często, że telefonicznie wzywają kogoś na komisariat – przypomina podkom. Przemysław Słomski z KWP w Bydgoszczy.
Kiedy więc ktoś dzwoni, przedstawia się jako policjant, mówi, że potrzebne są pieniądze i zastrzega, żeby nikogo nie informować o tym, ponieważ to ?tajna akcja?, możemy być pewni, że mamy do czynienia z oszustem.