Buńczucznie brzmiały zeszłoroczne zapowiedzi, nagłośnione z odpowiednim zadęciem przez ?Wyborczą?. ?Ratusz rusza do walki o poprawę estetyki przy ul. Kujawskiej i w okolicach dworca Bydgoszcz Główna? ? obwieściła na początku sierpnia 2015 roku dziennikarka Agory. Jeśli walka, to i odpowiednia strategia i taktyka. ?Dlatego prezydent Rafał Bruski zlecił opracowanie kompleksowego planu naprawczego tych okolic? ? poinformowała ?Wyborcza?. Urzędnicy mieli go mu przedstawić pod koniec sierpnia.

Co do Kujawskiej, sprawa była prosta. W związku z przebudową ulicy miały zostać tak czy siak wyburzone budynki po parzystej stronie. Gorzej z Dworcową w okolicy dworca. To wizytówka miasta. Pierwsze zetknięcie z Bydgoszczą dla osób, które przyjeżdżają tutaj pociągiem.

A co widzi osoba wychodząca z dworca? Na wprost rzucają się w oczy dwa budynki: obskurny wieżowiec Eltry i ponure gmaszydło zajmowane przez różnych urzędników, między innymi przez powiatowego inspektora nadzoru budowlanego, który walczy ze szpetotą w Bydgoszczy.

Po prawej stronie dworca jeden budynek odnowiony, a zaraz za nim z obłażącym tynkiem gmach zajmowany przez Pocztę. A przy Dworcowej 87, blisko dworca, znajduje się dawna siedziba ZSL, w której odbywał się słynny strajk chłopski w 1981. Na ścianie kamienicy wisi tablica pamiątkowa, co roku składane są tutaj kwiaty. Żadnemu urzędnikowi nie przeszkadza urągający estetyce stan budynku. Kompleksowy plan naprawczy nie przewiduje remontu elewacji historycznego obiektu, ani pogonienia państwowych instytucji?