Janusz Palikot zaznaczył, że jego ugrupowanie jest skłonne po wyborach zawrzeć koalicję z każdym: tylko nie z Prawem i Sprawiedliwością. Zresztą PiS i jego lider Jarosław Kaczyński dość często pojawiali się w wypowiedziach Palikota i jego sympatyków. – Przysięgam na konstytucję, że nie zawrę nigdy koalicji z Jarosławem Kaczyńskim i PiSem. Jeśli ktoś mówi, że zagłosuje na PO, żeby nie wrócił do władzy PiS to się myli. Mogę sobie wyobrazić rząd bez PO: z premierem Pawlakiem, wicepremierem Napieralskim i marszałkiem Sejmu Kaczyńskim. Dlatego głos na Ruch Palikota to gwarancja, że ten głos nie zostanie wykorzystany przez Jarosława Kaczyńskiego – mówił Palikot.

W wystąpieniu Janusz Palikot mówił o kapitale społecznego zaufania. – To coś, co sprawia, że ludzie robią coś razem: działają społecznie, politycznie, biznesowo. Jeśli się na coś umawiamy, to nie potrzebujemy notariusza, jeśli oświadczam, że nie mam zaległości podatkowych, to moje oświadczenie wystarcza. A żyjemy w państwie, którego urzędnicy mają premie za to, że znajdą jakiś niezapłacony podatek, a nie za to, że przedsiębiorcy pomogą rozwiązać jego problemy. Tkwimy w XIX-wiecznym indywidualizmie. Najważniejsze jest przerzucenie odpowiedzialności z obywatela na urząd. Każdego roku musimy nosić grubo ponad sto milionów dokumentów z jednego urzędu do drugiego! To administracja powinna być dla nas, a nie my dla administracji – przekonywał Palikot.

Lider Ruchu Palikota mówił także o kwestiach światopoglądowych. – Chcemy państwa laickiego. Polski katolicyzm to jak Niemczech picie piwa czy we Francji jedzenie owoców morza. To tylko obyczaj. Mimo że 80 procent Polaków deklaruje się katolikami, to modli się jedynie 20 procent, a do kościoła chodzi raz do roku 50 procent – przekonywał.

Palikot argumentował, że Polsce potrzebna jest nowa lewica. – Nasze rozwiązanie podatkowe jest lewicowo-liberalne. Chcemy wprowadzić bardzo wysoką stawkę dochodu zwolnionego od podatku tak, żeby jedynie ok. 30 procent zarabiających płaciło liniowy podatek w wysokości 18 procent – mówił.

Jako priorytetowe sprawy, które ewentualni koalicjanci będą musieli zaakceptować, Janusz Palikot wymienił trzy: przestawienie gospodarki na eksport, zmiany w systemie oświatowym (m.in. wyprowadzenie nauki religii ze szkół) i finansowanie z budżetu państwa in vitro._

Januszowi Palikotowi towarzyszyli liderzy listy Ruchu Palikota w naszym regionie, m.in. Łukasz Krupa, Jacek Olech i Natalia Falkowska-Wierczewska.