Chaos jaki widać gołym okiem na ulicy Dworcowej coraz bardziej drażni mieszkańców i właścicieli sklepików. Nic dziwnego: remont potrwa aż do świąt Bożego Narodzenia, przez co handlowcy stracą możliwość odrobienia strat podczas najbardziej atrakcyjnego dla nich okresu świątecznych zakupów.

- To miała być piękna, reprezentacyjna ulica, a wygląda dzisiaj jak parking. W tumanach kurzu, z opakowanymi w folię ławkami i śmietnikami, naprawdę nie zachęca do spacerów, a co dopiero zakupów. Remont wygląda tak, jakby nikt nad nim nie panował – mówi pani Anna, sprzedawczyni w jednym ze sklepów.