Anna Bańkowska, posłanka SLD mówi, że demonstracja świadczy przede wszystkim o sile społeczności internetowej i o tym, że rząd nie potrafił dotrzeć ze swoimi argumentami do młodzieży.
- I jest to przykre, że rząd w ogóle z młodymi ludźmi nie rozmawiał ? twierdzi posłanka Bańkowska. – Pozytywne jest to, że ruszyła się społeczność bydgoska. To dobrze wróży dla innych ważnych dla Bydgoszczy spraw. Nie widziałam natomiast demonstracji i trudno mi to ocenić. Słyszałam, że w demonstracji brali udział bardzo młodzi ludzie, którzy może nie wiedzieli do końca w czym problem. Zresztą rząd też nie za bardzo radzi sobie ze szczegółami tej sprawy.
Bartosz Kownacki z Solidarnej Polski przyznaje, że lider tej partii, Zbigniew Ziobro, głosował w Parlamencie Europejskim za przyjęciem przez wspólnotę europejską umowy ACTA. Jednocześnie poseł podkreśla, że Zbigniew Ziobro, po konsultacjach zgłaszał zastrzeżenia do porozumienia ACTA w formie zapytań do Komisji Europejskiej.
- Mam, jako prawnik, doświadczenia z nadużyciami władzy wobec internautów ? mówi poseł Kownacki. – W związku ze sprawą twórcy strony AntyKomor, panem Fryczem, którego jestem obrońcą i rozumiem bunt i obawy młodzieży.
Poseł Eugeniusz Kłopotek z PSL zarzuca z kolei protestującej w Bydgoszczy młodzieży, że nie zna ona porozumienia ACTA i jej protest nazywa “owczym pędem”.
- Młodzież nie wie, że dotychczasowe prawo obowiązujące w Polsce jest bardziej restrykcyjne niż ACTA. PSL będzie starał się to zmienić. Ja, osobiście jestem też przeciwko panoszącemu się w internecie chamstwu. Uważam, że im więcej wolności, tym więcej odpowiedzialności. Nie może być tak, że ukrywając się pod pseudonimami obraża się w internecie ludzi – podsumowuje Eugeniusz Kłopotek.
- Rząd niczego się nie boi, jak sam twierdzi ? mówi natomiast Tomasz Latos z PiS. – Rząd nie przejmuje się głosem opozycji. Nie chce się ugiąć przed opiniami młodych ludzi, którzy na ten rząd głosowali. Rząd wie lepiej, co dla ludzi dobre. Traktuje obywateli jak małe dzieci. Brakowało w tej sprawie ekspertyz, konsultacji. No, ale taki jest już ten rząd.
Jan Rulewski, senator PO, twierdzi natomiast, że ACTA nie dotyczy zwykłych ludzi, a ochrony i konkurencji dużych graczy na rynku internetowym.
- Nie słyszałem o przypadku prześladowania zwykłego użytkownika internetu – konstatuje Jan Rulewski. – Tu chodzi o walkę z prawdziwymi firmami pirackimi. Problemem jest też naruszanie dóbr osób. Znam na przykład sprawę szkalowania pewnej pani z naszego województwa. Bezkarnego. Prokuratura ujawniła stronę, na której szkalowano ową panią… No, to powstała nowa strona. Trzeba ludzi bronić przez takim chamstwem.