Kandydatów na posłów z listy Koalicji Obywatelskiej Pawła Olszewskiego i Iwonę Kozłowską bulwersuje mała liczbą kobiet kandydujących do sejmu z listy Prawa i Sprawiedliwości.
Poseł Platformy Obywatelskiej Paweł Olszewski wraz z byłą posłanką PO Iwoną Kozłowską zaprosił dzisiaj dziennikarzy na konferencję prasową, by wyrazić zbulwersowanie małą liczbą kobiet na listach wyborczych kandydatów Prawa i Sprawiedliwości. - W pierwszej dziesiątce jest tylko jedna kobieta. To niezrozumiałe i niebywałe - orzekł Paweł Olszewski i dodał, że mówienie w takim przypadku o równouprawnieniu mija się z rzeczywistością. - PiS nie stawia na kobiety, tylko na samych mężczyzn - wskazał Olszewski.
Zatroskanie tą sytuacją wyraziła Iwona Kozłowska, która od razu wskazała na dobry przykład. - Z list Koalicji Obywatelskiej startują kobiety doświadczone - doświadczone politycznie, doświadczone społecznie, doświadczone samorządowo - wskazała była posłanka Platformy. Kozłowska wskazała też, dlaczego kobiet w polityce powinno być więcej. - Im więcej kobiet w rządzie, im więcej kobiet ma szansę na wpływanie na politykę i na to, aby rzeczywiście można było przygotować różnego rodzaju prawo, ustawy [tym lepiej - uzupełnienie redakcja]. Powoduje to zdecydowanie lepszą atmosferę, lepszy klimat i jest więcej szans na dyskusję, i różne punkty widzenia są tutaj niezmiernie istotne - argumentowała posłanka na Sejm VII kadencji.
Poseł Paweł Olszewski, lobbując za przyznaniem kobietom większej liczby miejsc na liście Prawa i Sprawiedliwości, zadał politycznym konkurentom pytanie: -
Zadaje publiczne pytanie parlamentarzystom PiS-u, a przede wszystkim władzom PiS-u: Czy mają problem z kobietami, bo ta kasta samców, która dokonuje ustalenia list wyborczych, widać - mówiąc kolokwialnie - wycina kobiety z miejsc biorących?
Uwagę, że wpisanie w ostatniej chwili na bydgoskiej liście PiS-u na pozycji 11. bydgoskiej radnej Grażyny Szabelskiej poprawiło pozycję kobiet, poseł Paweł Olszewski skwitował: - Umiejscowienie kobiety na 11. miejscu nie daje realnej szansy w PiS-ie na mandat - orzekł wicelider listy Koalicji Obywatelskiej.