Paweł Olszewski w nowej kadencji sejmu jest jednym z najbardziej aktywnych posłów, jeśli chodzi o liczbę złożonych zapytań i interpelacji. Dzisiaj na konferencji prasowej poinformował, że treść odpowiedzi na interpelacje napawa go niepokojem.

- Uzyskane odpowiedzi i działania, które obserwowałem na poziomie parlamentu i na poziomie rządu, mówiąc delikatnie, nie napawają optymizmem, wręcz napawają pesymizmem – skomentował Olszewski.

Na wstępie zdyskredytował wyniki spotkania wojewody Mikołaja Bogdanowicza i parlamentarzystów PiS, po którym politycy partii rządzącej wystosowali do premier Beaty Szydło oraz ministra infrastruktury i budownictwa apel o ujęcie budowy drogi ekspresowej S10 na liście zadań priorytetowych i o spowodowanie ogłoszenia przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad przetargu na Studium Ekonomiczno-Techniczno-Środowiskowe dla tej inwestycji.
- Treść apelu wskazuje, że pan wojewoda, jak i parlamentarzyści kompletnie nie wiedzą, z czym mają do czynienia. A mianowicie, droga S10 wraz ze źródłami finansowania jest na liście inwestycji do realizacji zawarta w programie budowy dróg krajowych do 2023 roku uchwalona przez poprzedni rząd. Zamiast czczych sformułowań, które były używane, apelowałbym, aby doprowadzić do ponownego rozpisania przetargu na studium. To warunek konieczny dla budowy drogi – wskazał Olszewski. Parlamentarzysta PO wyraził przy tym wątpliwość, czy list w ogóle został wysłany.

Następnie dokonał przeglądu ważnych dla Bydgoszczy spraw, które poprzedni rząd wpisał do katalogu zadań do wykonania, których obecny nie będzie realizował. Wyliczył następujące problemy odsunięte przez Radę Ministrów: Zarządu Dorzecza Wisły nie będzie, Metropolii Bydgoskiej rząd nie planuje, prokuratury regionalnej nie będzie – powstanie filia prokuratury regionalnej w Gdańsku – “Bydgoszcz sprowadzona do miasta powiatowego”, połączenia lotniczego Bydgoszcz – Warszawa nie będzie, bo “nie opłaca się ekonomicznie”. – Nawet jednej schetynówki nie będzie – skomentował skreślenie wszystkich wniosków Bydgoszczy o dofinansowanie budowy dróg przez samorządy z pieniędzy rządowych.

- Przed Pesą wielokrotnie się fotografowali, robili konferencje i mówili jak to poprzedni rząd zaniedbywał polskich producentów. Fakt jest taki, że poprzedni rząd, w którym pracowałem, zamówił 20 dartów z opcją dokupu 10, a teraz nie planuje się zamówień na nowoczesne składy kolejowe i nowoczesny tabor, bowiem – jak się tłumaczy – pasażerowie wolą jeździć starymi składami, które PKP będą modernizowały – wykazywał różnice w traktowaniu Pesy przez poprzedni i obecny rząd, a także zachowania posłów Prawa i Sprawiedliwości.

- Kompletna ignorancja, jeśli chodzi o Bydgoszcz. Kompletny brak zaangażowania parlamentarzystów PiS w sprawy Bydgoszczy – grzmiał poseł Olszewski i zaapelował, żeby tymi kwestiami, ważnymi dla Bydgoszczy, w ramach – jak to określił – “w cudzysłowie dobrej zmiany” się zajęli. – Dzień dzisiejszy dla Bydgoszczy to jest niedobra zmiana podsumował.