Dramatyczna sytuacja mieszkańców kamienicy zagrożonej katastrofą budowlaną skłoniła bydgoskich radnych Prawa i Sprawiedliwości do zorganizowania konferencji prasowej. – Co ci ludzie mają z sobą począć? Zaproponowano im przeniesienie się do schroniska młodzieżowego. A meble? A to wszystko, co posiadają? – pytał Krystian Frelichowski, po odczytaniu decyzji PINB nakazującej natychmiastowe opróżnienie nieruchomości przy ul. 3 Maja 18. Radny przypomniał, że zajmował się pustostanami i wie, że są w mieście wolne lokale.
W budynku zagrożonym katastrofą budowlaną mieszka jeszcze pięć rodzin (dwie się wyprowadziły), chociaż wiąże się to z niebezpieczeństwem. Górny narożnik jednego z mieszkań wygląda jakby miał się zaraz zawalić. Na ścianach kamienicy widać niepojące rysy. – Co w tej kwestii robi miasto? – zastanawiał się szef klubu ?Gazety Polskiej?: – Przecież o tych ludzi trzeba zadbać.
Część lokatorów zajmuje mieszkania na mocy decyzji administracyjnych. Zdaniem radnego Frelichowskiego, powinno się dla nich w zasobach komunalnych poszukać lokali zastępczych. – Apelujemy do pana prezydenta, do władz miasta, aby pochylili się nad losem tych ludzi. Zanim się wydarzy nieszczęście – zaapelował radny Prawa i Sprawiedliwości. Jego koleżanka klubowa uznała za nieracjonalną komercyjną sprzedaż mieszkań należących do miasta, gdyż mogą one być przydatne w takich sytuacjach, jak ta przy 3 Maja.
- Mieszkania miejskie są potrzebne do tego, by dokonywać procesu reintegracji osób zagrożonych bezdomnością. Mieszkania miejskie potrzebne są również po to, by wspomagać osoby niepełnosprawne. Jest szereg różnych pomysłów społecznych, do których rzeczywiście potrzebujemy miejskie mieszkania ? wyliczyła radna Grażyna Szabelska. Ona z kolei zaapelowała do prezydenta o zahamowanie procesu wyprzedaży mieszkań w Bydgoszczy. Napiętnowała też brak wrażliwości urzędników ratuszowych. Jeden z nich poinformował lokatorkę w wysokiej ciąży, że jej rodzina będzie rozdzielona, bo mężczyźni zostaną ulokowani w innym miejscu niż kobiety.
- Nie mamy mieszkań na takie awaryjne sytuacje – alarmowała przedstawicielka klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości. Kamienica przy 3 Maja 18 jest w tej chwili prywatną własnością, ale przedstawiciel firmy zarządzającej nieruchomością dysponuje opinią prawną, że mieszkania zastępcze powinno jej lokatorom zapewnić miasto.
Więcej zdjęć: TUTAJ
Mieszkańcy budynku zagrożonego katastrofą budowlaną czują się pozostawieni sami sobie. Część z nich mieszka w tej kamienicy od kilkudziesięciu lat.
Radni PiS zobowiązali się wystosować interpelację do prezydenta Bydgoszczy.
Do sprawy wrócimy.