W Bydgoszczy wicepremier Janusz Piechociński odwiedził Uniwersytet Technologiczno-Przyrodniczy. UTP liczy na pomoc rządu w realizacji unijnego projektu Centrum Innowacyjności Wsi. Wicepremier gratulował rektorowi prof. Antoniemu Bukalukowi znaczenia uczelni na mapie gospodarczej kraju. – To piąta uczelnia w kraju w rankingu zdolności kontaktów ze światem gospodarki i służby gospodarce – chwalił Piechociński. Wykładu wicepremiera na temat “Polska gospodarka w dobie wyzwań XXI wieku? wysłuchali m.in. wojewoda Ewa Mes, marszałek sejmiku Piotr Całbecki, przewodnicząca sejmiku Dorota Jakuta, prezydent Bydgoszczy Rafał Bruski. Wykład, choć półgodzinny, wypełniony był mnóstwem szczegółowych spostrzeżeń, dygresji i ocen. Wiele z nich mogłoby być tematami do osobnych rozważań. Jeśli premier mówił o wyzwaniach XXI wieku nie mógł nie wspomnieć o kryzysie, który staje się coraz bardziej wszechobecny.
Janusz Piechociński na początku podzielił się spostrzeżeniami, dotyczącymi kryzysu lat 20. i 30. XX wieku i regulacjami, jakie następowały między kapitałem prywatnym a państwem jako głównym regulatorem. Już wtedy ówczesne państwo nie było w stanie uregulować działania międzynarodowego kapitału. Dlatego w różnych częściach świata zrodziło to politykę New Dealu, faszyzmu lub interwencji stalinowskiej. Te obserwacje przeniósł na obecne czasy. – Gdy nasz kapitalizm, którego mechanizmy wyrosły w czasach Reagana czy pani Thatcher skompromitował się, warto zapytać, czy jest taki regulator? – zapytał, jasno wykładając swoje widzenie świata gospodarki i ideowe przesłanie. – Wiemy, że dzisiejsza gospodarka narodowa nie panuje nad ponadnarodowym kapitałem – dodał. Powołując się na doradcę byłego prezydenta USA stwierdził, że obecny kryzys podzielić można na trzy etapy: 1. kryzys finansowy, 2. kryzys produkcji i handlu międzynarodowego i 3. kryzys zadłużenia. Aktualnie świat przeżywa ten trzeci etap.
Świat współczesny jest niebywale skomplikowany i pełen paradoksów. Choć świat coraz bardziej się integruje coraz łatwiej dostrzegalne są procesy odwrotne, dezintegracyjne. Unifikowanie się świata rodzi protekcjonizmy i nacjonalizmy. W tym uwikłaniu procesów gospodarczych nasze PKB i koniunktura krajowa jest coraz bardziej uzależniona od koniunktury zewnętrznej.
Wicepremier Janusz Piechociński pokazywał również konkretne przykłady uzyskiwania przewag konkurencyjnych. – Dzisiaj nie wolno sprzedawać surowców – stwierdził. – Dzisiaj największe przewagi konkurencyjne ma ten, który potrafi wyprodukować produkt lub usługę na rynku, który najlepiej wymyślił, dla którego rozbudował oprzyrządowanie formalno-prawne, zcertyfikował je, wprowadził na obce rynki, sfinansował te procesy, a potem zarobił – obwieścił. – Nie rolnik, nie robotnik w fabryce, a ten, kto potrafi wszystkie te procesy spiąć odnosi sukces – dodał.
Nowa formuła rywalizacji opiera się na zdolności kooperacji, współpracy. Coraz ważniejszy staje się kapitał społeczny. I tutaj wykładowca podzielił się niewesołymi, jego zdaniem, wynikami badań, dotyczącymi zaufania i umiejętności współpracy. – Zapytano 10 tys. Polaków o to: z jaką wiarą pożyczyliby oni swojemu sąsiadowi 200 zł? Okazało się, że zaledwie 13% pożyczyłoby z przekonaniem, że sąsiad na pewno odda. Zajęliśmy ostatnie miejsce w Europie, jeśli chodzi o stopień zaufania – powiedział.
Prezes PSL stwierdził, że w czasie kryzysu polska gospodarka się obroniła. Dodał jednak, że proste rezerwy, jak niskie płace, niższe ceny i niższe podatki już się wyczerpały. Teraz, w opinii szefa ludowców, przez inwestorów coraz bardziej ceniona jest przewidywalność sytuacji politycznej i społecznej.
Gdy został wicepremierem, największym zaskoczeniem dla niego było to (mimo jego doświadczenia parlamentarnego, uzyskanego przez kilka kadencji), że Polska rządowa jest dalej branżowa i różnego rodzaju regulacje ciągle mają wielki wpływ na bieg spraw.
Na końcu swojego wykładu zwrócił się do obecnych studentów: – Budujcie w sobie instynkt przedsiębiorczości. Dodał jednak, że młodzi wolą pracę na etacie, na państwowym. Powiedział jednak, że dziedzina ICT (Information and Communication Technologies), w której kształci UTP rozwija się w Polsce niezwykle dynamicznie. Wartość polskiego rynku ICT to już 20 mld euro. Wartość niemieckiego ICT to 150 mld euro. – Wiecie, czego Niemcy nam zazdroszczą? I w Niemczech, i w Polsce studia ICT skończyło 30 tys. studentów. Ale nasi są lepsi! – pochwalił wicepremier.
Po wizycie na Uniwersytecie Technologiczno-Przyrodniczym wicepremier Janusz Piechociński udał się do PES-y, poznać bliżej bydgoską firmę, która potrafi znakomicie budować w Europie swoje przewagi konkurencyjne.