Przebieg obchodów jubileuszu 25-lecia samorządu pielęgniarek i położnych był bardzo uroczysty: wręczenie odznaczeń, okolicznościowe przemówienia. O tym, że przez minione ćwierć wieku coś się zmieniło, świadczy najdobitniej fakt, że osoby zabierające głos zwracały się nie tylko do pań pielęgniarek i położnych, ale także do panów pielęgniarzy. Jubileuszowa uroczystość skłania zawsze do podsumowań, nagrodzenia osób szczególnie zasłużonych, także wspomnień.

O sytuacji polskiego pielęgniarstwa i początkach Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych w Bydgoszczy mówiła jej przewodnicząca Katarzyna Florek oraz Waldemaria Iwanowska, jedna z założycielek izby.

Podczas uroczystości padły też gorzkie słowa. Panie życzyły sobie, aby udało się zrealizować postulaty sprzed ćwierć wieku. Kiedy na początku lat 90. powstał samorząd pielęgniarek i położnych, zabiegano o regulację płac i należyty prestiż. Obecnie liczą, że może podczas siódmej kadencji uda się zrealizować główne postulaty, bo siódemka to magiczna cyfra. A wtedy może uda się zatrzymać proces zmniejszania się liczby pielęgniarek w Polsce. Na 1000 mieszkańców wynosi obecnie 5,4 – to jeden z najniższych wskaźników w Europie. Średnia wieku pielęgniarek i położnych wynosi w naszym kraju 48 lat.