Dzisiaj, 21 marca, w Światowym Dniu Zespołu Downa odbyła się przed szpitalem Biziela pikieta antyaborcyjna. – Dzisiaj świętuje się dzień dzieci z zespołem Downa, ale nikt nie mówi o tym, że zamiast je i ich matki otaczać opieką, proponuje się zabijanie tych dzieci. Każdy, niezależnie od tego, czy jest chory, czy też zdrowy, te dzieci również, mają prawo do życia. Domagamy się, by w Bydgoszczy, w tym szpitalu zaprzestano zabijania dzieci. Protestujemy przeciw temu, że w majestacie prawa dokonywane są zabójstwa dzieci, które podejrzewane są o to, że są chore – powiedział reprezentujący bydgoską komórkę Fundacji Pro Prawo do Życia Maciej Różycki.
- Chcemy zadać pytania tym, którzy dokonują tych aborcji, albo tym, którzy przyzwalają na to, albo którzy są nieświadomi tego, aby się zreflektowali – dodał Różycki.
Organizatorzy pikiety poinformowali, że dwa lata temu w szpitalu Biziela dokonano 25 aborcji, a w roku ubiegłym 30, z czego 29 ze względu na stan zdrowia dziecka poczętego. Protestujący podkreślali, że kobiety i ich poczęte dzieci, u których zdiagnozowano chorobę winne być otaczane opieką i że nakłady powinny być kierowane na rozwój medycyny prenatalnej, a nie na aborcje.