Nasza relacja z konferencji prasowej prezydenta Rafała Bruskiego zawarta w artykule Prezydent Bydgoszczy przyłożył politykom PiS, ale z sąsiadem Mark-Rolu nie poradził sobie spowodowała natychmiastową reakcję posła Piotra Króla. Poseł Prawa i Sprawiedliwości zaprosił dzisiaj dziennikarzy na konferencję prasową pt. “W czyim imieniu lobbuje Poseł Piotr Król”.

Przypomnijmy, że prezydent Rafał Bruski zarzucił posłowi Piotrowi Królowi lobbowanie i zachęcanie go jako prezydenta do sprzedaży zabytkowego obiektu przy śluzie w Brdyujściu. ? Byłaby to niekorzystna sprzedaż, bo obiekt zabytkowy sprzedaje się z upustem 50% ? tłumaczył Rafał Bruski kilka dni temu na konferencji prasowej, podczas której wymieniał działania polityków PiS, jego zdaniem, godzące w interes miasta.

- W ramach werbalnego rozdawania kamieni, jednym kamieniem ja dostałem – powiedział dzisiaj Piotr Król. – Bardzo się zdziwiłem, bo pierwszy raz w życiu ktoś postawił mi zarzut, że staram się pomagać mieszkańcom – dodał.

Bydgoski parlamentarzysta wyjaśnił, że zwrócili się do niego mieszkańcy miejskiego budynku przy ulicy Łowickiej 56. – Budynek jest w bardzo złym stanie technicznym, począwszy od okien na dachu skończywszy. Nie odbywają się tam żadne remonty, a mieszkańcy są zbywani przez ADM i Urząd Miasta – mówił Król i dodał, że mieszkańcy ci od 2005 roku starają się o wykup zajmowanych mieszkań na własność.

Wykonując mandat poselski zwrócił się do prezydenta Bydgoszczy z prośbą o wyjaśnienie, czy w miejskim budynku planowane są jakieś remonty oraz czy planowane jest umożliwienie wykupu mieszkań przez ich dotychczasowych najemców.

Prezydent Bydgoszczy odpowiedział, że w planach miasta jest zbycie rzeczonego budynku “na rzecz Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego na cel realizacji budowy centrum Rewitalizacji Dróg Wodnych (…) Jednakże działania zmierzające do wykwaterowania lokatorów z budynku (…) zostały wstrzymane z uwagi na brak informacji Rektora Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy o terminie i źródle finansowania planowanego zagospodarowania gminnej nieruchomości”.

W związku z tym, że poseł Król nie uzyskał konkretnej informacji, począł sam wyjaśniać sprawę. Zwrócił się do rektora UKW z pytaniem, czy uniwersytet podtrzymuje zamiar przejęcia budynku i czy konieczne będzie wysiedlenie lokatorów. Rektor UKW odpowiedział, że uczelnia nie podtrzymuje zamiaru przejęcia nieruchomości, bo projekt Centrum Rewitalizacji Dróg Wodnych został wykluczony z kontraktu terytorialnego dla województwa kujawsko-pomorskiego.

Po dokonaniu tych ustaleń odrębnym pismem Piotr Król zwrócił się z uprzejmą prośbą do prezydenta Bydgoszczy “o podjęcie wszelkich możliwych działań w celu umożliwienia wykupu mieszkań przez zainteresowanych lokatorów zgodnie z ich wnioskami”.

- Od 2005 do 2017 roku nikt tym mieszkańcom nie odpowiedział. Mówienie, że ja zamierzam sprzedać zabytkowy budynek mija się z rzeczywistością – stwierdził Król i postępowanie prezydenta skomentował w ten sposób: – Jeśli ktoś nie przyjmuje mieszkańców i siedzi w budynku czy w gabinecie zamkniętym na elektromagnes, a innym czyni wyrzuty, że ktoś się stara pomóc ludziom i mówi o swojej trosce o zabytkową kamienicę, która się sypie i nie robi tam żadnych remontów, to ja przepraszam bardzo, na ten werbalny kamień musiałem odpowiedzieć – zakończył Król. Poseł PiS przekazał jednocześnie całą korespondencję: jego pisma do prezydenta Bydgoszczy i rektora UKW oraz odpowiedzi, które otrzymał.

Tak się złożyło, że prezydent Rafał Bruski dwie godziny później zorganizował konferencję prasową w sprawie planowanych w Bydgoszczy inwestycji.

Dziennikarze wykorzystali sytuację i dopytali prezydenta o komentarz do wyjaśnień, których udzielił dzisiaj poseł PiS.
- Muszę zerknąć w te pisma. Bardziej pamiętam, że to nie było zapytanie do ratusza, tylko prośba o podjęcie działań w celu sprzedaży tego budynku – tłumaczył Bruski.

Na uwagę, że chodziło o sprzedaż lokali najemcom, wyjaśnił: – Nie, budynku tak naprawdę. Bo to jest budynek w zarządzie miasta cały, w którym są lokale ADM-owskie, że tak powiem, zasada obowiązywania wynajmu i tak naprawdę nie można sprzedać samego lokalu, tylko jak już tego typu sytuacja, to sprzedajemy budynek wraz z działką.

Uwagę, że poseł Król przyjmuje na dyżurach mieszkańców, a on urzęduje w gabinecie zamkniętym na elektromagnes prezydent skomentował: – Na złe samopoczucie pana posła Króla nie mam żadnej recepty. Wolałbym, żeby zwoływał konferencje prasowe, w których będzie się chwalił, co dobrego zrobił dla miasta. Takiej konferencji, drugi rok biegnie, żadnej nie było – skwitował Rafał Bruski.

Z kolei ironiczne uwagi posła Piotra Króla, które padły na zorganizowanej przez niego konferencji, że dotąd nie pojawiło się nazwisko Rafała Bruskiego jako kandydata PO na prezydenta Bydgoszczy, skomentował tak: – Widzimy, że PiS nie potrafi wygrać generalnie w Polsce wyborów, więc musi stworzyć inne reguły gry – takie, które będą dopasowane do możliwości i stylu rządzenia dzisiaj. Moim marzeniem jest, tak naprawdę, aby miasto w ręce PiS-u się nie dostało. Rafał Bruski pochwalił się, że po 6 latach jego prezydentury miasto ma teraz zupełnie inne perspektywy: nadwyżka operacyjna nie wynosi 10 mln zł, a kilkanaście razy więcej. Jeśli majstrowanie przez PiS przy ordynacji wyborczej uniemożliwi mu kandydowanie to będzie inny kandydat PO.

Zapytany, czy uważa, że pytania posła Króla o możliwość przeprowadzenia remontu czy umożliwienia wykupu mieszkań przez ich lokatorów to lobbowanie za sprzedażą budynku odpowiedział: – Dla mnie jest to taka drobna sprawa, że tak naprawdę, plan remontów przygotowuje ADM. Ja się tym nigdy wprost nie zajmowałem, więc ADM jest tym, który w imieniu miasta zarządza wszystkimi nieruchomościami, mieszkalnymi na pewno, innymi, użytkowymi, również. Tam powstają plany remontów. Generalnie powiedziałem na twardo, że nie jest to budynek, który w ogóle nadaje się do sprzedaży z racji jego zabytkowego charakteru, szczególnego położenia. Akurat ten budynek powinien zawsze pozostać w rękach miasta, ewentualnie instytucji, bo przecież mamy aspiracje związane z wodą. Nowe Prawo wodne może wygeneruje nowe instytucje – wyraził nadzieję prezydent Rafał Bruski.

* * *

/Zachęceni wymianą zdań między bydgoskimi politykami zajmiemy się drobną sprawą budynku przy ulicy Łowickiej 56./