Według członków Prawa i Sprawiedliwości Krystyna Szumilas, mimo zaledwie sześciomiesięcznego okresu sprawowania funkcji ministra edukacji, nie wykonuje swoich obowiązków należycie.
- Niestety, patrząc na minister Szumilas wciąż widzimy metody zarządzania edukacją pani minister Hall – nic się nie zmieniło, a kontynuacja złej polityki oświatowej następuje w zawrotnym tempie. Szkoła prowadzona przez minister Szumilas zabija myślenie i kształci uczniów, którzy odznaczają się biernością, bezmyślnością i brakiem krytycyzmu. Uczniowie są aktywni, ale aktywni jedynie w działaniu, natomiast bierność w myśleniu jest zatrważająca. Poziom rzeczywistego wykształcenia obniża się, coraz niższy jest również poziom wiedzy i umiejętności. Dla przykładu: uczniowie mogą otrzymać promocję do następnej klasy z jedną oceną niedostateczną, a uczeń, który ma 18 lat sam może sobie usprawiedliwić nieobecność. To urzędowa aprobata dla tego co się dzieje ? argumentuje Marek Gralik.
Radni zwracają szczególną uwagę na politykę edukacyjną od strony samorządowej. Klub Prawa i Sprawiedliwości jest zaniepokojony planowanymi przez samorządy likwidacjami szkół i placówek oświatowych, jakie są przewidziane na bieżący rok ? zamkniętych ma zostać około 2,5 tysiąca ośrodków kształcących dzieci i młodzież. Drugą kwestią podnoszoną przez samorządy jest brak wystarczających subwencji oświatowych.
- Pani minister Szumilas negatywnie zaopiniowała poprawki do budżetu na rok 2012, zwiększający subwencję oświatową o 500 mln złotych. Choć to mała kwota, jednak mogłaby pomóc wielu szkołom. W samej tylko Bydgoszczy do oświaty musimy dopłacać 81 milionów złotych, które powinny być finansowane z subwencji ogólnej. Gdybyśmy chcieli utrzymywać szkoły tylko i wyłącznie z pomocą środków z budżetu państwa, to przy średnim koszcie utrzymania przeciętnej szkoły, który wynosi ok. trzech milionów złotych, spośród istniejących 47 szkół podstawowych musielibyśmy zlikwidować ich aż 27, czyli ponad 50 procent. Tak się na szczęście nie dzieje, bo miasto stać na to, aby dołożyć kolejne 81 mln złotych na funkcjonowanie szkół. Nie wszystkie gminy jednak są w tak komfortowej sytuacji ? mówi Marek Gralik.
Kolejnym przyczynkiem do odwołania minister edukacji miałoby być małe zaangażowanie budżetu państwa w przygotowanie szkół do wprowadzenia obowiązku szkolnego dla dzieci 6-letnich ? radni widzą tu zaniedbania pani Krystyny Szumilas, która niewiele robi by poprawić obecną sytuację. Podczas gdy tysiące szkół cierpi na podstawowe braki, rząd realizuje projekt ?Radosna Szkoła?, którego celem jest budowanie przyszkolnych placów zabaw. Program ten ma kosztować 488 mln złotych. Wedle wyliczeń PiSu równocześnie 2600 szkół nie zapewnia uczniom higieny, 1596 szkół nie ma sali gimnastycznej, 704 szkoły nie mają ciepłej wody, a aż 961 szkół nie ma dostępu do kanalizacji.
To tylko niektóre z uzasadnień jakie posłowie Prawa i Sprawiedliwości dołączają do wniosku o wotum nieufności wobec minister edukacji Krystyny Szumilas.
- Doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, jak wygląda sytuacja w rządzie i wiemy, że minister Szumilas nie zostanie zdymisjonowana. Chcieliśmy natomiast powiedzieć publicznie jak wygląda sytuacja w polskiej oświacie oraz jak kształtuje się oświatowa reforma i chcemy, aby rząd oficjalnie do tego się ustosunkował. Naszym zdaniem przestawianie oświaty na tory, na które przestawia ją minister Szumilas jest szkodliwe dla polskiej młodzieży, a w konsekwencji dla Polski w ogóle ? argumentuje poseł Kosma Złotowski.