Poseł Kosma Złotowski i radny Tomasz Rega stwierdzili dzisiaj na konferencji prasowej, że przez nieudolność Stanisława Drzewieckiego jako prezesa Miejskich Wodociągów i Kanalizacji przedsiębiorstwo to traci miliony złotych w kolejnych procesach. – Kiedy pan Stanisław Drzewiecki przestanie być szefem MWiK-u w Bydgoszczy? – zapytał poseł Złotowski. Obaj politycy zarzucili mu złe przygotowanie inwestycji i przetargów.

Radny Tomasz Rega zarzucił Drzewieckiemu kłamstwa i niedomówienia. – Ze zdumieniem przeczytałem w jednej z gazet, że prezes Drzewiecki nie potwierdził złożenia w Sądzie Arbitrażowym pozwu przeciw GPW na kwotę 57 mln zł, a także że dzięki wyrokowi tego sądu cena wody w Bydgoszczy spadnie – poinformował Rega. Radny poinformował, że w tej sprawie złożył do prezydenta Bydgoszczy interpelację, do której załączył dwa pozwy MWiK-u przeciw GPW, które sąd ten oddalił, a także wyrok zasądzający dla pierwszego wykonawcy stacji uzdatniania wody na Czyżkówku – górnośląskiemu GPW 8 mln zł. W pierwszym pozwie przeciw GPW bydgoski MWiK żądał zapłaty 7,6 mln zł, natomiast kolejny rozszerzony pozew do tego sądu trafił już po rozstrzygnięciu przetargu dla kolejnego wykonawcy stacji uzdatniania wody na Czyżkówku, kiedy okazało się, że inwestycja będzie droższa o 45 mln zł. W drugim rozszerzonym pozwie MWiK domagał się dodatkowo 49,5 mln zł.

Radny Tomasz Rega poinformował również, że Stanisław Drzewiecki wytoczył mu kolejny proces, tym razem o naruszenie dóbr osobistych. – Prezes Drzewiecki przez rok walczył o to, by zamknąć mi usta, ale po wyroku Sądu Apelacyjnego w Gdańsku okazało się, że radny może więcej, skoro powziął informacje, że w firmie dzieje się źle, może o tym mówić – stwierdził Rega. – Ten pozew przeciwko mnie napisany został nie przez prywatną kancelarię pana prezesa, za pieniądze pana Drzewieckiego, tylko za pieniądze MWiK-u, w domyśle bydgoskich podatników – dodał.

Dzisiaj konferencję prasową zwołał też prezes MWiK-u, o której poinformujemy niebawem.