Radni postanowili dzisiaj na sesji, że obowiązek ponoszenia opłat za parkowanie samochodu dotyczyć będzie generalnie całego obszaru strefy płatnego parkowania. Dotąd było tak, że taki obowiązek dotyczył tylko miejsc do tego wyznaczonych. Zarząd Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej ustalił jednak, że ?kierowcy korzystający ze SPP w większości parkują swoje pojazdy poza miejscami do tego przeznaczonymi, co z kolei skutkuje niewnoszeniem opłat za parkowanie w strefie?. To legło u podstaw zaproponowanej zmiany, by opłata stosowana była na całym obszarze strefy, a nie tylko w miejscach wyznaczonych.
Taką propozycję radny Marek Gralik uznał za absurdalną. Stwierdził, że niedopuszczalne jest, żeby za zaparkowanie samochodu w miejscu niezgodnym z przepisami płacić i mandat, i ponosić opłatę parkingową. Wsparł go w takim przekonaniu radny Michał Krzemkowski, który zauważył, że zmiany mają charakter restrykcyjny, mają przynieść więcej wpływów ze strefy o 1 mln zł. Dodatkowo Krzemkowski zawnioskował, aby osoby mieszkające w obszarze strefy płatnego parkowania mogli parkować pojazdy po wykupieniu nowego 30-złotowego abonamentu miesięcznego nie tylko na ulicy, przy której są zameldowani, ale w całej strefie.
Takie opinie spotkały się z reakcją prezydenta Rafała Bruskiego. – Radni z jednego ugrupowania stają w obronie tych, co łamią prawo. To już wprowadzony standard: zły prezydent, a z drugiej strony radni broniący mieszkańców. To czysta demagogia – stwierdził. – W wyniku proponowanego rozwiązania zniknie nam mnóstwo znaków, będzie ładniej wyglądać. W Londynie płaci się za wjazd do centrum, u nas też za 20 lat może tak będzie – stwierdził. Na zarzut, że radni PiS namawiają do łamania prawa zaprotestował ponownie radny Gralik. – To pan namawia do łamania prawa, gdy ktoś, kto zaparkuje w miejscu niedozwolonym będzie płacił i mandat, i ponosił opłatę parkingową – mówił Gralik.
- Martwicie się o tych, co łamią prawo – nie ustępował prezydent. – Jeśli mamy być miastem dobrze zarządzanym to musi być przestrzegany porządek – odpowiedział Bruski.
Ostatecznie żaden z wniosków radnych PiS nie uzyskał większości. Nie będzie też już można dokonywać dopłat za przekroczony czas opłaconego postoju. Teraz przekroczenie czasu parkowania będzie traktowane identycznie jak niewykupienie biletu za parkowanie i skutkować będzie nałożeniem opłaty dodatkowej w wysokości 50 zł.
Natomiast mniej za parkowanie zapłacą osoby, mieszkające w obszarze płatnej strefy, ale pod warunkiem, że będą parkować samochody tylko na tej ulicy, przy której są zameldowani. Teraz za parkowania samochodu pod domem płacą 75 zł miesięcznie. Nowy abonament będzie kosztował 30 zł za miesiąc.
Uchwała wprowadzająca nowe rozwiązania w strefie płatnego parkowania została podjęta. 18 radnych było za, 9 przeciw.