Przewodniczący klubu radnych PiS, Piotr Król powiedział, że wczorajsze obrady rady miasta (23.11) były jedną z ?najczarniejszych kart? w dziejach bydgoskiego ratusza.

- W mojej trzynastoletniej pracy w radzie miasta, nie pamiętam obrad, podczas których, tak dotkliwie łupiono by mieszkańców ? mówił radny Piotr Król. Zarzucił również prezydentowi, że nie dotrzymuje swoich wyborczych obietnic. Prezydent Rafał Bruski, przypominał radny Piotr Król, zapowiadał, że nie będzie rządził sam, że będzie współpracował z radnymi. Zdaniem radnego Króla, prezydent nie dotrzymał wyborczej obietnicy: – Prezydent zamyka się w swoim środowisku ? stwierdził radny.

Radny Tomasz Rega poświęcił natomiast swoje wystąpienie sytuacji w Miejskich Wodociągach i Kanalizacji: – Prezydent chowa w tej sprawie głowę w piasek. I za chwilę doprowadzi do bardzo trudnej sytuacji w Spółce Wodnej Kapuściska ? dowodził radny Rega.

Kilka ciepłych słów o rządach prezydenta Rafała Bruskiego wypowiedział natomiast radny Stefan Pastuszewski, który stwierdził, że poprawiła się atmosfera w urzędzie. – Można rozmawiać z wiceprezydentami, nie tak jak za prezydenta Dombrowicza, kiedy wiceprezydenci odpowiadali, że nic nie mogą i że ze wszystkim należy chodzić do szefa ? mówił Stefan Pastuszewski. – Radny jest dziś lepiej traktowany.

Stefan Pastuszewski zarzucił prezydentowi Rafałowi Bruskiemu, że nie jest kreatorem życia społecznego Bydgoszczy i ogranicza się jedynie do roli księgowego.
- Zabiegałem na przykład o spotkanie prezydenta z artystami. Przez rok do takiego spotkania nie doszło. – skarżył się.

Towarzyszący wystąpieniom radnych posłowie również krytykowali roczne rządy prezydenta Bydgoszczy. Tomasz Latos stwierdził, że Rafał Bruski nie wykorzystuje sytuacji posiadania stabilnej większości w radzie miasta. Powiedział również, że cieszy się ze spotkania parlamentarzystów z prezydentem w mijającym tygodniu, ale wyraził zdziwienie, że dopiero po upływie roku swoich rządów prezydent wpadł na pomysł, żeby współpracować z parlamentarzystami.
- Lepiej późno, niż wcale ? zakończył swoje wystąpienie Tomasz Latos.

Poseł Kosma Złotowski zarzucił prezydentowi indolencję i… lenistwo.
- Mówimy tu o impotencji – ostro sformułował swoje zarzuty poseł Złotowski.