Pani Barbara przeżyła szok, kiedy zobaczyło przy kiosku napis: Tu kupisz piwo, a przez szybę butelki na półce. – Mało to podpitych chodzi po mieście – złościła się starsza pani. Jej mąż wykazał większe rozumienie. – Gazet coraz mniej ludzie kupują. Kioskarka musi przecież mieć jakiś obrót – tłumaczył żonie pan Henryk. Oboje byli ciekawi, czy prawo zezwala na handel napojami alkoholowymi w takim nietypowym miejscu.

- Gmina nie ma podstawy prawnej do odmowy wydania zezwolenia w przypadku wniosku o sprzedaż piwa, jeśli wniosek jest kompletny i nie zawiera wad formalnych. Sprzedaż piwa nie jest objęta limitem – informuje Marta Stachowiak, rzecznik prezydenta.

Interesowało nas, czy bydgoscy kioskarze tłumnie występują o zezwolenia. Okazało się, że niewielu wykazało zainteresowanie wzbogaceniem oferty handlowej o złoty trunek. – Aktualnie mamy wydanych ok. 10 zezwoleń na detaliczny handel piwem w punktach, w którym sprzedaż prowadzona jest ?przez okienko? – ustaliła Marta Stachowiak.