Po raz pierwszy archeolodzy pracowali w tej części Starego Miasta. A jest to teren z wyjątkowo bogatą przeszłością. Wiele wieków temu niedaleko od miejsca budowy znajdował się bydgoski zamek. A każdy średniowieczny zamek był otoczony fosami. ? Początek fosy zamkowej znajdował się mniej więcej na wysokości obecnego Rybiego Rynku, potem takim łagodnym łukiem otaczała zamek, otaczała obecny kościół jezuitów i wpadała do Brdy na wysokości obecnego mostu bernardyńskiego – opowiadał dzisiaj dziennikarzom Robert Grochowski, archeolog i historyk, właściciel firmy ?Castrum?, zajmującej się m.in. badaniami archeologicznymi.
Opisał też przebieg drugiej fosy – miejskiej, która otaczała miasto od południa. Zaczynała się mniej więcej na wysokości kamienicy nr 6 przy Długiej, biegła wzdłuż murów obronnych i łączyła się z fosą zamkową dokładnie w tym miejscu, gdzie ma stanąć Immobile K3.
Dzisiejsza konferencja prasowa zorganizowana została w celu podsumowania prac wykopaliskowych, które zaczęły się 6 czerwca. Przed przystąpieniem do robót budowlanych należało sprawdzić, jakie skarby znajdują się pod ziemią w najstarszej części naszego miasta. Było ich zaskakująco dużo, zwłaszcza ceramiki.
Uczestnicząca w pracach archeologicznych Anna Retkowska, szefowa pracowni ?Aureus?, wyliczyła, że znalezionych zostało aż 3663 fragmentów naczyń ceramicznych, które powstały w różnych stuleciach. – Naczynia lepione z taśm gliny, wykonywane jeszcze na prymitywnych maszynach obrotowych, datuje się na XIV lub XV wiek. Porcelanowe, wypiekane w wysokich temperaturach, to już XVIII i XIX wiek. Wiele z nich pochodzi m.in. ze słynnych niemieckich manufaktur ? relacjonowała Anna Retkowska.
W trakcie prac archeologicznych znaleziono także wyroby ze szkła, skóry, blachy, żelaza, rogu czy bursztynu. Jest ich taka rozmaitość, że poświęcimy ich prezentacji osobną publikację.