Małe dzieci przebywające w szpitalu wymagają szczególnej opieki. Nieobecność rodziców wpływa na nie stresująco i może powodować prawdziwe traumy. Dlatego wielu rodziców kilkumiesięcznych i kilkuletnich dzieci decyduje się na całodobowy pobyt w szpitalu przy swoim dziecku. Niestety NFZ nie pokrywa kosztów pobytu rodziców przy ich pociechach.
Dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Dziecięcego w Bydgoszczy Jarosław Cegielski nakazuje w tej sytuacji płacić rodzicom chcącym opiekować się swoimi dziećmi 18,32 zł. Kwota ta ma pokrywać koszty zużywanej przez rodziców energii elektrycznej, pościeli, koców, środków czystości i tak dalej. Dyrektor działa na podstawie ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Ustawa ta przewiduje, że rodziny oraz pacjenci ponoszą koszty opieki oraz pobytu w szpitalu i stanowi dorobek legislacyjny rządów PO i PSL. Uchwalona została w 2008 roku, potem kilkakrotnie nowelizowana, aż ostateczne, jednolite brzmienie przybrała w 2012 roku.
W regulaminie pobytu rodziców w szpitalu przy swoich dzieciach zawarte zostało dokładne wyliczenie kosztów, które dowodzi, że szpital nie ma zysków z pobytu rodziców przy dzieciach, a opłata jedynie pokrywa koszty ponoszone przez szpital.
- To jest skandal ? mówi czytelniczka, która zgłosiła nam problem, prosząca o zachowanie anonimowości. ? Nie dosyć, że pomagamy przy opiece, to jeszcze musimy za to płacić. Mamy podobno darmową służbę zdrowia.
To kolejny przykład przenoszenia kosztów usług medycznych i opieki nad pacjentami na rodziny i w przypadku pacjentów dorosłych na samych pacjentów. Opłatami objęci są także rodzinni opiekunowie pacjentów onkologicznych, co jest szczególnie drastycznym przykładem fiskalizacji polskiej służby zdrowia.