Od kilku tygodni trwa kampania informacyjno-konsultacyjna parlamentarzystów Platformy Obywatelskiej. Ustaliliśmy, że nie przebiega ona tak, jak to sobie politycy tej partii wyobrażali. Po prostu, spotkania cieszą się mikroskopijnym zainteresowaniem mieszkańców. Odnieść można wrażenie, że przychodzą na nie niemal wyłącznie członkowie PO, głównie po to, żeby sala nie świeciła pustkami.

Posłanki Teresa Piotrowska i Iwona Kozłowska odbyły 18 grudnia spotkanie w Szubinie. Policzyliśmy. Uczestniczyło w nim 14 osób. Ciekawe, ile członków liczy gminne koło Platformy Obywatelskiej w Szubinie. W zarządzie jest pięć osób, więc jakaś grupka szubinian należy do koła.

W Bydgoszczy członków PO jest więcej, więc i w spotkaniu, które odbyło się 17 grudnia w Fordonie, uczestniczyło więcej osób niż w Szubinie. Organizatorami byli poseł Iwona Kozłowska i senator Andrzej Kobiak. Uczestnicy spotkania siedzieli przy zastawionych stołach, bowiem po zakończeniu prezentacji Planu dla Polski odbyła się uroczysta wigilia dla członków Platformy Obywatelskiej.

Więcej spotkań prezentujących bydgoszczanom Plan dla Polski oraz osiągnięcia rządu Donalda Tuska nie było. Senator Kobiak zorganizował w kameralnym gronie spotkanie w Tucholi, posłanka Kozłowska w Sępólnie Krajeńskim.

- Podczas spotkania w Nowem z mieszkańcami z dużym zainteresowaniem została przyjęta prezentacja Planu dla Polski ? taką informację podała poseł Iwona Kozłowska na swojej stronie internetowej i dołączyła zdjęcie ze spotkania. Może zainteresowanie było duże, ale uczestników niedużo. Przy stole obok parlamentarzystów Kobiaka i Kozłowskiej siedzi raptem jedenaście osób.

W Świeciu Andrzej Kobiak i Iwona Kozłowska otworzyli wspólne biuro parlamentarne, a uroczystość otwarcia połączyli z przedstawieniem Planu dla Polski. Jak poinformowała pani poseł, w spotkaniu wzięli udział członkowie Platformy Obywatelskiej oraz samorządowcy. Razem pięć osób.

Regionalny szef PO, poseł Lenz, zakomunikował przed rozpoczęciem kampanii informacyjnej, że każdy parlamentarzysta jest zobowiązany do przekazania centrali harmonogramu spotkań z mieszkańcami.

Chyba już pora, żeby przestać nazywać to, co opisujemy, spotkaniami z mieszkańcami. To są zwyczajne zebrania partyjne. Czasem uczestniczą w nich, przez kurtuazję albo żeby nie zadzierać z partią władzy, przedstawiciele władz samorządowych.