Projekt zagospodarowania starówki, przedstawiony przez Annę Rembowicz-Dziekciowską, dyrektor MPU, jak należało się spodziewać, wywołał ostrą dyskusję. Suchej nitki na nim nie pozostawili radni PiS. Rozczarowania nie krył Stefan Pastuszewski, który zarzucił władzom miasta brak jakiegokolwiek nowego pomysłu na zagospodarowanie Starego Miasta. – Żadna nowa myśl nie pojawia się w tym projekcie. Pokazuje on rozwiązania płaskie, utylitarne, wykazujące brak szacunku dla tradycji i historii Bydgoszczy. Wielopoziomowy parking przy ul. Pod Blankami będzie szkaradztwem i przyniesie wstyd – grzmiał. Odejście od historycznego wymiaru zachodniej pierzei i sygnalizowanie zamiaru budowy nowego ratusza określił jako realizację testamentu hitlerowskiego nadburmistrza Bydgoszczy Wernera Kampego. Tomasz Rega uznał za chybione planowane przebicie ul. Przy Zamczysku do Zbożowego Rynku i wyburzanie kamienic, gdy są plany wygaszania ruchu samochodów na Starym Mieście.
Zaproszony na sesję Janusz Bedrij ze Stowarzyszenia Bydgoska Starówka określił plan jako gwóźdź do trumny dla kupców. – Ograniczenie ruchu spowoduje, że nikt już nie będzie do nas przyjeżdżać po zakupy – stwierdził.
Rozwiązania zaproponowane w planie podobały się radnym SLD. Jacek Bukowski uznał, że szereg rozwiązań wartych jest poparcia i zaproponowana koncepcja jest krokiem naprzód. Prezydent Rafał Bruski zapewnił, że ze względu na brak pieniędzy nie ma co liczyć na odbudowę zachodniej pierzei w jakiejkolwiek postaci i że nie ma planów na przenoszenie pomnika. – Jedynie można by przesunąć go w kierunku ratusza ze względu na to, że koliduje on z imprezami rozrywkowymi.
O pozytywnym przegłosowaniu uchwały zadecydowali milczący radni PO. 15 rajców było za, 6 przeciw, a 2 wstrzymało się od głosu.