Urzędnicy ratuszowi nie przewidzieli, że o świadczenia rodzinne będą występować matki z dziećmi i osoby niepełnosprawne.
Zostaliśmy poproszeni o zainteresowanie się warunkami, w jakich bydgoszczanie starają się o dodatki mieszkaniowe czy świadczenia 500+. Pół roku temu Wydział Świadczeń Rodzinnych przeniesiony został na drugie piętro gmachu przy Wojska Polskiego, który wcześniej służył Zachemowi. Nie ma tam windy, a wśród starających się o świadczenia są osoby schorowane i wiele matek z dziećmi.
- Słabo mi się zrobiło, kiedy zobaczyłam ten tłum oczekujących. Kolejka stała na schodach aż do drugiego piętra, a zaczynała na parterze - wspomina pani Renata, która kilka miesięcy temu składała wniosek o 500+. Wtedy było szczególnie tłoczno, bo trzeba było ponowić wniosek złożony rok wcześniej, który obejmował tylko okres od 1 kwietnia 2016 roku do 30 września 2017 roku. Potem kolejki się skróciły, co nie znaczy, że zniknęły.
Jak się dowiedzieliśmy, pod koniec stycznia właściciel (syndyk masy upadłościowej) rozpocznie budowę windy zewnętrznej. - Zakończenie zadania przewidziane jest na koniec pierwszego/początek drugiego kwartału 2018 roku. Do tego czasu wnioski dotyczące wszystkich świadczeń są składane na parterze budynku, do którego na nasz wniosek dobudowano rampę podjazdową. Konieczność wejścia na drugie piętro następuje w sytuacji, kiedy należy złożyć wyjaśnienia do wniosków – poinformowała nas Marta Stachowiak. Szkopuł w tym, że od większości wnioskodawców urzędnicy domagają się wyjaśnień.
– Moja córka już nie jest taka mała, ale współczuję kobietom, które przyjeżdżają tutaj z dzieckiem w wózku – wyznaje pani Renata. - Matki z dziećmi mogą zostawić wózek w portierni lub przy punkcie informacyjnym, wydającym druki wniosków, który znajduje się tuż przy wejściu do budynku. Pracownicy informują o takiej możliwości - uspokaja Marta Stachowiak.
Faktycznie, wózek można zostawić na dole, ale wejście po schodach na drugie piętro z dzieckiem na ręku wymaga pewnego wysiłku.
Na wyrozumiałość urzędników mogą liczyć osoby mające problemy z poruszaniem się. - Kiedy osoba niepełnosprawna nie jest w stanie wejść na drugie piętro, pracownik zobowiązany jest do zejścia na parter i wyjaśnienia sprawy w specjalnie zaaranżowanym pokoju. Dodatkowo osoba taka może podjechać samochodem tuż obok wejścia do budynku – wylicza rzeczniczka prezydenta.
Zastanawia nas brak wyobraźni miejskich decydentów. Nikt nie przewidział problemów, podejmując decyzję o przeniesieniu Wydziału Świadczeń Rodzinnych na drugie piętro budynku bez windy?