Przez rok organizował Pan Marsze Pamięci upamiętniające katastrofę smoleńską. Po co właściwie?
Zaczęło się 1 maja. Obchodziliśmy wówczas rocznicę pamiętnych manifestacji z czasów stanu wojennego. Przybyło niewiele ponad 100 osób, głównie uczestników pamiętnej demonstracji z 1983r. Jako 18-letni chłopak szedłem na jej czele z flagą Solidarności. Przybyło też kilkoro młodych ludzi, którzy o przemarszu dowiedzieli się z plakatów. Pozostali już z nami. Wreszcie została przełamana bariera pewnej niemożności. Ludzie chcieli się spotykać. Dyskutować. Manifestować. W spotkaniu z Gwiazdą, organizowanym przez nas miesiąc później, uczestniczyło już 200 osób. Pierwszy Marsz Pamięci odbył się 10 sierpnia.
A ilu było uczestników Marszów Pamięci?
Nie ufając mediom, liczyliśmy uczestników naszych zgromadzeń – 1500 osób osiągnęliśmy w październiku. Od listopada nasze przemarsze poprzedzała Msza św., a kończyły spotkania dyskusyjne, filmowe, w podziemiach kościoła oo. Jezuitów. Nawet w czasie jesiennych słot, jak i zimowych mrozów, liczba uczestników, nie spadała poniżej 800. To, jak na warunki bydgoskie, sporo zaangażowanych ludzi.
A właściwie o co demonstrującym chodziło?
Domagaliśmy się prawdy, rzetelnego śledztwa, ale także kontynuacji dzieła Lecha Kaczyńskiego, Anny Walentynowicz, Aleksandra Fedorowicaz… By ich ofiara nie była daremną. Musimy, walczyć o Polskę, z którą liczy się świat, o Polskę naszych marzeń, rozbudzonych w 1980r.?.
Czy w tych marszach uczestniczyli też lokalni politycy?
Tak. Brał w nich udział poseł Tomasz Latos , pełnomocnik okręgowy PiS Kosma Złotowski.
A popularny i znany w Bydgoszczy polityk PIS Grzegorz Schreiber?
Grzegorz Schreiber kilkakrotnie zapowiadał swój przyjazd, jednak rozliczne obowiązki uniemożliwiły mu to. Ubolewał nad tym. W demonstracjach brali także udział radni PiS: Wenderlich, Rega, Pastuszewski, Król, Rogacki, Piasecki, Grodzicki.
W Warszawie manifestacjom związanym z katastrofa smoleńską towarzyszyły ekscesy. Poturbowano uczestników. Jak to wyglądało w Bydgoszczy?
Dwukrotnie niewielkie grupki próbowały zakłócić przebieg manifestacji. Przyznać też muszę, że profesjonalnie zachowywała się straż miejska.
Kontrmanifestacje organizowały środowiska Platformy Obywatelskiej? Jakieś inne grupy?
Mam swoje podejrzenia, ale nie mam dowodów, więc nie chcę o tym mówić.
I co dalej? Znudziło się? Wyczerpało?
Zmieniamy formę. Odtąd 10. każdego miesiąca, o godzinie 18.00 odprawiana będzie Msza św. w intencji ofiar katastrofy smoleńskiej i Golgoty Wschodu. Namawiać też będziemy jej uczestników do tego, by w drodze do świątyni, bądź też z niej wracając, w sposób indywidualny układali pod pomnikiem kwietny krzyż. Proszę pamiętać, że nasze marsze miały głównie charakter upamiętniający, a więc nie wszystko nam wypadało. Sytuacja dojrzała do bardziej radykalnych działań… takich jak demonstracje pod UW, podczas, których domagać się będziemy rzetelnego śledztwa w sprawie katastrofy, ale także poprawy warunków bytowych, zaprzestania dzieła niszczenia oświaty i wielu innych ważkich spraw. Proszę też pamiętać, że marsze były jedną z form naszej działalności, cały czas organizujemy projekcje niezależnych filmów, spotkania, m. in. z rodziną A. Fedorowicza, czy z współautorem filmu “List z polski”, Andrzejem Dmochowskim.