Ponad 2 tysiące uszkodzonych budynków mieszkalnych, 5 tysięcy interwencji strażaków, 1,5 mln metrów sześciennych powalonych drzew – to tragiczny bilans nawałnicy, która w nocy z 11 na 12 sierpnia przeszła nad naszym regionem.
Dziś w Kujawsko-Pomorskim Urzędzie Wojewódzkim w Bydgoszczy odbyło się kolejne posiedzenie specjalnego sztabu kryzysowego. – Takiej skali zniszczeń w historii województwa kujawsko-pomorskiego jeszcze nie mieliśmy. Na chwilę obecną uszkodzonych jest ponad 2 tysiące budynków mieszkalnych. Początkowo bez prądu pozostawało 110 tysięcy gospodarstw domowych, obecnie jest ich 11,5 tysiąca – poinformował wojewoda Mikołaj Bogdanowicz.
Wczoraj do najbardziej poszkodowanych 25 gmin trafiły pieniądze z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Kwota 7 milionów złotych ma zostać rozdysponowana przez gminy wśród potrzebujących. Uprawnieni do pomocy mogą otrzymać do 6 tysięcy złotych. - To na razie doraźna pomoc na naprawy podstawowych szkód. Rzeczoznawcy, którzy ruszą w teren ocenią skalę kolejnych potrzeb i wtedy zostanie uruchomiona dalsza pomoc w kwocie do 20 tysięcy zł bądź do 100 tysięcy złotych na gospodarstwo domowe w zależności od zniszczeń – dodał wojewoda.
Ogromne zniszczenia dotknęły sieć energetyczną. Prądu zostało pozbawionych 1141 miejscowości, uszkodzonych jest 19 linii wysokiego napięcia, w tym 60 słupów kratowych, legło też ponad 1100 słupów niskiego napięcia i 733 średniego napięcia. Na linie przewróciło się około 100 drzew. Jak zapewnił przedstawiciel Enea Bydgoszcz, sytuacja jest systematycznie opanowywana, a tempo przywracania dostaw energii wynosi ok. 1000 odbiorców na godzinę.
Dramatyczną walkę z żywiołem stoczyli kujawsko-pomorscy strażacy. Komendant wojewódzki Państwowej Straży Pożarnej nadbrygadier Janusz Halak poinformował, że od piątku w nocy strażacy podjęli 5 tysięcy interwencji, co stanowi jedną piątą rocznej liczby interwencji na przestrzeni ostatnich lat. – W regionie osiem osób zostało rannych, w tym jedna ciężko. Podczas akcji ucierpiał jeden ze strażaków. Na szczęście nie było ofiar w ludziach. Skontrolowaliśmy także dziewięć obozowisk zorganizowanych na wolnej przestrzeni pod kątem dróg ewakuacyjnych i dostępu do sieci komórkowej. Nie stwierdziliśmy nieprawidłowości – dodał komendant Janusz Halak.
Dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych Janusz Kaczmarek stwierdził, że od powstania w 1924 roku Lasów Państwowych takiej katastrofy w lasach nie było w historii nawet w połowie. - Mamy 24,4 tysiące położonych lasów i one będą do wcięcia. To jest 4 mln metrów sześciennych drewna - dwa roczne rozmiary pozyskania drewna - przedstawił ogrom strat dyr. Kaczmarek. Przedstawione przez niego dane obejmują powiat chojnicki, który należy do Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Toruniu. Straty w województwie kujawsko-pomorskim to 9 tys. ha położonych lasów i 1,5 mln m sześciennych drewna.
Podczas posiedzenia zespołu kryzysowego rozmawiano o pomocy dla gmin, nie tylko finansowej, ale także w postaci agregatów prądotwórczych czy plandek do zabezpieczania dachów zniszczonych budynków. Koordynacją tych działań zajmuje się Wydział Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Kujawsko-Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego.
Najgorsza sytuacja panuje w powiecie tucholskim, gdzie bez energii elektrycznej wciąż pozostaje około 35 tysięcy na 48 tysięcy mieszkańców. Starosta Michał Mróz poinformował, że wystąpił o możliwość otwarcia sklepów w dzień świąteczny 15 sierpnia. Zwrócił się także o rozważenia pomocy wojska. Na jutro wojewoda Mikołaj Bogdanowicz zwołał kolejne spotkanie sztabu, tym razem z udziałem samorządowców z poszkodowanych powiatów i gmin.
Dziś w Bydgoszczy przebywali również Andrzej Piotrowski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Energii oraz Andrzej Kojro, prezes Zarządu Enea Operator. Na konferencji prasowej po posiedzeniu sztabu obaj podkreślali, że priorytetem jest przywrócenie dostaw energii do wszystkich odbiorców. – Trzeba jednak zdawać sobie sprawę z architektury sieci energetycznej. Awarie musimy usuwać od wysokiego napięcia, potem średnie i na końcu niskie, które ma największe znaczenie dla gospodarstw domowych czy małego biznesu – podkreślił minister Piotrowski.