Co roku przekazujemy znanym bydgoszczanom świąteczne prezenty, przywiezione na saniach ciągnionych przez renifery. Nie wiemy, czym kieruje się Mikołaj, obdarowując właśnie te a nie inne osoby. Na muzyczny upominek zasłużyło przecież wielu VIP-ów. 

Piotrowi Tomaszewskiemu podarował piosenkę „Cała jestem w skowronkach” i akurat to nas zupełnie nie dziwi. Skarbnik miasta wprost promienieje zadowoleniem, a jego  radość stale rośnie (wprost proporcjonalnie do nadwyżki operacyjnej).

Utwór „Szanujmy wspomnienia” otrzymali Maria Wasiak, Teresa Piotrowska i Paweł Olszewski.    

Co było, to było, co może być - jest
A będzie to co będzie
Lecz zawsze to miło, że nie brak nam miejsc
Do których wracamy pamięcią

Przebój „Szanujmy wspomnienia” ma  im przypominać czasy, gdy zwracano się do nich: pani minister, panie ministrze. (Gdyby w grę wchodziły piosenki z repertuaru Maryli Rodowicz, członkowie ekipy Ewy Kopacz dostaliby pewnie w prezencie utwór pt. „To se ne vrati”.)

Mikołaj postanowił też pocieszyć Bogdana Dzakanowskiego, bezskutecznie próbującego w minionym roku „dopaść” prezydenta Bydgoszczy. Dla niego przywiózł piosenkę „ Króliczek”, której refren z pewnością doda otuchy jedynemu bydgoskiemu radnemu niezrzeszonemu i jego sympatykom.

Zniknął za rogiem
i przepadł jak szyszka.
Ale nie płaczmy, bo
ale nie płaczmy, bo
nie o to chodzi by złowić króliczka,
ale by gonić go,
ale by gonić go,
ale by gonić go!

Prezydent Bydgoszczy Rafał Bruski nie musi czekać na życzenia aż do świąt. Wielu pracowników ratusza, zarządów i rad nadzorczych spółek komunalnych, a także pewnej samorządowej instytucji  kultury nuci co dnia jemu dedykowaną  piosenkę. To utwór „Skaldów” zaczynający się słowami:

„Dopóki jesteś, jesteś ze mną,
dzień jak kolęda się zaczyna”.

Jedni kolędują za pracą do innych miast czy krajów, a drugim (można tutaj wpisywać nazwiska…), dzięki Rafałowi Bruskiemu, każdy „dzień jak kolęda się zaczyna”.

Mikołaj wytłumaczył nam, dlaczego nie przywiózł żadnych prezentów dla działaczy Prawa i Sprawiedliwości. Po prostu, nie chciał uchodzić za politycznego wichrzyciela. Wybierał w tym roku na upominki muzyczne piosenki „Skaldów”, a każdy z rozważanych  przez  niego utworów mógł zostać potraktowany jako prowokacja. Przyznaliśmy mu rację, kiedy usłyszeliśmy tytuły piosenek, które  wchodziły w rachubę (m.in. „Z kopyta kulig rwie”, „Uciekaj, uciekaj”, „Śpiewam bo muszę” czy „Wszystko mi mówi, że mnie ktoś pokochał”).

Wykorzystując słowa piosenki „Życzenia z całego serca” z repertuaru „Skaldów”, nasza redakcja życzy wszystkim bydgoszczanom, by Święta Bożego Narodzenia upłynęły im w rodzinnej i życzliwej  atmosferze:

 Uśmiechów słońca na twarzy
I jak najwięcej jasnych chwil
W rozmowach wszystkich naszych